Jak informuje lokalny portal 62.ua, powołując się na świadków, na przystanku „ulica Hornaja”, w pobliżu rynku Akwilon, 20-letni mężczyzna w kamuflażu, który wskazywał na to że jest on jednym z terrorystów okupujących ukraińskie miasto, czekał na autobus. Przy przystanku zatrzymał się samochód, z którego wysiedli ludzie również w kamuflażu i kominiarkach, po czym strzelili młodemu człowiekowi w głowę.
Z relacji świadków wynika, że ciało zastrzelonego ponad godzinę leżało na przystanku.
Najwyraźniej wśród terrorystów zapanowała panika, która powoduje zamęt w ich szeregach. To zapewne efekt zdecydowanych działań ukraińskich sił antyterrorystycznych, które z dnia na dzień zyskują coraz większą przewagę nad dywersantami. Ukraińska armia coraz ściślej zaciska również pierścień wokół Doniecka i Ługańska.
O tym, że sytuacja wymyka się spod kontroli, świadczy również dekret wydany przez lidera terrorystów z Doniecka.
Igor Girkin (pseudonim Strielok) wydał dekret „o mobilizacji potrzebnych środków materialnych w oblężonym Doniecku”.
Zgodnie z dekretem Girkina, od 30 lipca w Doniecku oraz okolicach wprowadzony został system mobilizacji środków niezbędnych dla tzw. Ministerstwa Obrony DRL (konfiskata środków transportu, materiałów budowlanych, jedzenia, sprzętu medycznego, paliwa itd.).