„Działania parlamentu mające na celu ukaranie ludzi, którzy mieli odwagę zlikwidować WSI, rozpoczął były premier Leszek Miller, który na początku lat 90-ch otrzymał od KGB milion dolarów na stworzenie nowej partii lewicowej – zaznacza rozgłośnia. – W 2006 r. deputowani uznali, że WSI stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, bowiem wielu oficerów tych służb zostało wyszkolonych w sowieckim GRU i zachowało ścisłą zależność od Moskwy. Zwolennikiem rehabilitacji WSI jest minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i prezydent Bronisław Komorowski. W 2006 r. Komorowski jako jedyny deputowany partii Platforma Obywatelska, głosował przeciwko likwidacji WSI” – podaje Hromadske Radio.
Opisując wewnątrzpolityczną sytuację w Polsce, ukraińska rozgłośnia przywołuje również publikację "Gazety Polskiej Codziennie" z marca br. o apelu o odwołanie Roku Rosji w Polsce, na co polski rząd zgodził się dopiero w ub. tygodniu. „Zestrzelenie malezyjskiego boeinga zmusiło gabinet Donalda Tuska odwołać Rok Rosji w Polsce. Dramat Ukraińców na Krymie, na wschodzie kraju, sotni śmierci ukraińskich żołnierzy i ludności cywilnej, zestrzelenie kilku ukraińskich samolotów nie pozwolili Tuskowi i Sikorskiemu przymknąć oczy na agresję Rosja na Ukrainie” – stwierdza radio.
Ukraińscy dziennikarzy przypominają, że dokument o organizacji Roku Rosji w Polsce szefowie MSZ Polski i Rosji podpisali w grudniu 2013 r. – „Czyli już po rozpoczęciu Rewolucji Godności na Ukrainie” – podkreśla Hromadske Radio.
