Od wybuchu konfliktu w Syrii z Norwegii wyjechało na wojnę z prezydentem Baszarem Assadem 50 muzułmanów. Około połowa z nich wróciła. Większość to młodzi ludzie, którzy wcześniej nie mieli żadnego związku z Syrią - wynika z opublikowanego niedawno raportu norweskiej policji i służb wywiadowczych. Skrajny islamizm jest przez służby uważany jest za największe zagrożenie bezpieczeństwa narodowego Norwegii.
W innych krajach skandynawskich, z Finlandii do Syrii wyjechało dotychczas około 40 osób, a ze Szwecji - 80 muzułmanów, mających obywatelstwo szwedzkie. Zasilili oni szeregi różnych grup rebeliantów.