- Prof. Bogdan Chazan podał informację o pierwszej aborcji po usunięciu go z pracy w Szpitalu św. Rodziny. Jest ona w serwisie Katolickiej Agencji Informacyjnej. Do tej aborcji doszło z prostego powodu, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie powinna zwolnić ze stanowiska lekarza, który odmawia zabijania. Ona ponosi osobistą odpowiedzialność, że kolejna placówka ze szpitala przekształciła się w rzeźnię czyli klinikę aborcyjną - tłumaczy Terlikowski.
Publicysta podkreśla, że w związku ze swoimi decyzjami ws. prof. Chazana Hanna Gronkiewicz-Waltz nie powinna przystępować do Komunii św., a hierarchowie kościelni powinni jej o tym przypominać.
- Kardynał Berg, prefekt Sygnatury Apostolskiej mówi o takich sytuacjach, że należy wtedy powiedzieć politykowi, że jego działania mają również wymiar eklezjalny. Działania, których skutkiem jest to, że polityk, jakim jest Hanna Gronkiewicz-Waltz nie powinna przystępować do Komunii św. Jeśli przystępuje do niej publicznie osoba, która jawnie przyczynia się do zabijania dzieci w szpitalach, jest to publicznym zgorszeniem. Pasterze Kościoła mają obowiązek jej o tym przypominać - podkreśla Terlikowski.
