Wczoraj nastąpiło spektakularne porozumienie trzech partii prawicowych pod przewodnictwem PiS. Nie da się ukryć, że każdy z liderów: Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro czy Jarosław Gowin ma swoje ambicje i polityczne plany. Czy ta jedność przetrwa próbę czasu?
Na razie jest przyrzeczenie. PiS oczekuje lojalności ze strony naszych partnerów. Nie wymagaliśmy od nich rozwiązania partii i utraty tożsamości, ale ważna jest dla nas lojalność. Jeśli wybory byłyby za rok, czas pokaże jak przebiegnie ta współpraca. W przeszłości nasze kontakty nie były łatwe więc oczekujemy, że ci mniejsi partnerzy będą pokazywać swoje zaangażowanie i pracę na rzecz wspólnego zwycięstwa. Zobaczymy jak zafunkcjonuje ta jedność we wspólnym obozie.
Według ostatniego sondażu PiS ma 12 punktów przewagi nad PO. Ta jedność na prawicy będzie zwiększać ten dystans?
Zjednoczenie obozu patriotycznego pokazało, że sytuacja na scenie politycznej stała się już czytelna. Ten związek pozytywnej zmiany chce, też zmiany reguł gry. Nie ma dziś po za nami innej silnej realnej opozycji. Kolejne sondaże powinny pokazywać więc, jak duża liczba Polaków oczekuje prawdziwych zmian. Mamy dziś prorządową opozycję na lewicy i rząd, który kompromituje się taśmami prawdy. Polski wyborca ma więc wybór: albo prorządowa opozycja, albo rząd Donalda Tuska, albo chce pozytywnych zmian w Polsce, które może przeprowadzić PiS z patriotycznym obozem.
A ci nieprzekonani, których tyle lat straszono kaczyzmem? Czy dadzą się przekonać, zaakceptują i poprą powrót PiS do realnej władzy? Czy wyborcom PO spadły na tyle łuski z oczu po aferze taśmowej?
Sprawa jest bardziej skomplikowana, bo łuski z oczu spadły również w kontekście zagranicznym u poważnych polityków, którzy patrzą na Polskę podmiotowo. Dla części osób już nie ma dziś argumentu w kategorii, że obóz platformy jest tak europejski i światowy, bo taśmy pokazały prawdziwą kulturę osobistą i polityczną tej grupy. Trudno więc mówić, że jest to towarzystwo, któremu można dalej powierzyć do rządzenia taki kraj w Europie jak Polskę. Ci, którzy popierali partię władzy, nazwijmy ze względów estetycznych, również poczuli się mocno rozczarowani. Rostowski z Sikorskim mówili, że trzeba – powiem to kulturalniej od nich - zajechać opozycję Macierewiczem i zgodnie z tym, co mówili taka decyzja przez PO może zostać podjęta, o powołanie komisji śledczej w sprawie rozwiązania WSI. Zobaczymy czy ten plan się powiedzie, jako wskrzeszenie klasycznego antykaczyzmu z książki prof. Legutki.
Obawiacie się w PiS tej komisji?
Skąd? Ona tylko uwiarygodni postępowanie Antoniego Macierewicza, a nie zaszkodzi. Tutaj chodzi tylko o to, aby usłużne media wobec władzy rozpoczęły po prostu starą śpiewkę. Widać, że Sikorski w takie pobudzenie wierzy, skoro o tym mówił, że trzeba w taki sposób zajechać opozycję. Niech spróbują.
Dziś na naszym portalu opublikowaliśmy informację o dostępnym zbiorze gier internetowych „Zabić Jarosława Kaczyńskiego”. Co pan o tym myśli?
To szokujące. Czy ABW wejdzie więc jutro o 6 rano do siedziby tej firmy, która je umieściła? Zobaczymy. Przecież tak postąpiła wcześniej z AntyKomorem.