- Wprowadzimy kolejne sankcje, jeżeli Rosja nie zmieni swojego nastawienia i nie zaprzestanie wpierać terrorystów na Ukrainie – powiedziała w środę Nuland.
- Czasami jest mi trochę wstyd za obecną administrację. Przecież ciągle mówicie o sankcjach, ale jeżeli mówić szczerze, w ogóle nie widzimy, żeby te sankcje były wprowadzane – skomentował słowa Nuland senator Partii Republikańskiej Bob Corker, najwyższy rangą przedstawiciel tej partii w senackiej komisji spraw zagranicznych. - Mam stanowczo takie wrażenie, że grożenie sankcjami to tylko puste pogróżki – dodał polityk, którego cytuje agencja Bloomberg.
Z koeli przewodniczący tejże komisji, senator Partii Demokratycznej Robert Menendez, zażądał od Nuland wyjaśnień, dlaczego bardziej ostre sankcje nie zostały nadal użyte. - Na co my czekamy?! Nie rozumiem tego. I nie wiem, jak długo będziemy zmuszeni na to czekać – stwierdził Menendez.
Jak tłumaczyli inni urzędnicy obecni na posiedzeniu, USA bardziej surowe kary chce uzgodnić z Europą. Lecz UE musi mieć na to zgodę wszystkich państw.