O usunięcie pomnika czerwonoarmistów zabiegał burmistrz Limanowej. To na jego wniosek odpowiednią uchwałę w 2012 r. podjęła Rada Miasta. Droga do rozbiórki nie była łatwa. Zgodę najpierw wyraziła Rada Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie, potem Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Krakowie, a na koniec Starostwo Powiatowe w Limanowej
- W Limanowej udało się coś, czego nie możemy się doczekać w Nowym Sączu, choć władze miasta dostały już zgodę wojewody - mówi gazecie krakowskiej.pl Leszek Zakrzewski, prezes sądeckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Trochę zazdrości władzom Limanowej, że w tak krótkim czasie udało się rozwiązać problem, z którym Nowy Sącz boryka się od 22 lat.