Do tajnej listy „bohaterów walki o uwolnienie Krymu” dotarła opozycyjna „Nowaja Gazieta”. Według dziennika odbyły się trzy uroczystości przyznania nagród „za Krym”. 25 marca ordery i medale wręczono wysokim rangą urzędnikom Kremla, 26 marca – przedstawicielom partii rządzącej Jedna Rosja oraz lewicowo-narodowej partii Patrioci Rosji. 31 marca zaś nagrody i dyplomy „Za aktywny udział w pracach na rzecz umocnienia przyjaźni między narodami” wręczono osobom z listy Rosyjskiego Związku Weteranów Afganistanu (RSBA).
Część nagrodzonych brała udział w wydarzeniach na Krymie, udając lokalnych mieszkańców podczas „wieców”. Niektórzy uczestniczyli w zajęciu budynków administracji ukraińskiej i ukraińskich jednostek wojskowych na półwyspie. Inni realizowali wsparcie informacyjne w Moskwie. Większość „bohaterów” to mieszkańcy Moskwy lub obwodu moskiewskiego.
Jednak szczególne zainteresowanie dziennikarzy wywołali odznaczeni medalami „za zwrócenie Krymu” kryminaliści. Wśród nich członek ulubionego gangu motocyklowego Putina Nocne Wilki – Feliks Czerniachowski, który w 2012 r. brał udział w napadzie na inny motocyklowy gang Trzy Drogi. Wówczas jedna osoba zmarła i jedna została ranna. Jeszcze jeden z nagrodzonych to mieszkaniec wsi w obwodzie moskiewskim Denis Podymkin, który został skazany w 2012 r. za brutalne pobicie człowieka. Później jeszcze – w 2013 r. – przyszły „krymski bohater” napadł na jedną z moskiewskich cerkwi. Wraz ze wspólnikami groził duchownym pistoletem, zrobił kilka zdjęć na tle ołtarza i pobił żebraka przy wejściu do świątyni.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".