Reporterzy „Super Expressu” doliczyli się w Sejmie ponad czterdziestu emerytów. Im jednak obce są problemy zwykłych emerytów i rencistów. Emeryci sejmowi bowiem pobierają znacznie wyższe świadczenia, a ponadto jeszcze do nich dorabiają.
Z analizy poselskich oświadczeń majątkowych wynika, że prym wśród sejmowych emerytów wiedzie Jacek Rostowski, który do 2,5 tys. miesięcznej emerytury z brytyjskiego funduszu, w ciągu ostatniego roku m.in. z wynajmu mieszkań dorobił ponad 875 tys. zł.
Z kolei Stefan Niesiołowski pobiera 5,1 tys. zł. A w oświadczeniu majątkowym wykazał, że w roku 2013 zarobił jeszcze jeszcze 242 tys. zł.
Stanisław Żelichowski z PSL poza 6 tys. zł emerytury miesięcznie zarobił jeszcze 243 tys. zł.