Moskwie zależy na przekazywaniu światowej opinii publicznej informacji, które mają świadczyć o chaosie i katastrofie humanitarnej na wschodzie Ukrainy. Temu służy „stan wyjątkowy” w obwodach ługańskim i donieckim. Dokument podpisał gubernator obwodu donieckiego Wasilij Golubew.
Oficjalnym powodem decyzji jest "konieczność zapewnienia warunków do życia i tymczasowego zakwaterowania osób przybywających do regionu Rostów z południowo-wschodnich regionów Ukrainy ".
Rosyjskie media często podają informacje o „tysiącach uchodźców z południowo-wschodniej Ukrainy, którzy przybyli do rostowskiego regionu w ciągu ostatnich dni. Ich liczba rośnie z dnia na dzień”. Do tych informacji odniósł się Rzecznika Praw Dziecka Federacji Rosyjskiej Pawel Astachow. Powiedział on, że należałoby utworzyć korytarz humanitarny dla uchodźców.
Tymczasem według Służby Straży Granicznej Ukrainy, na granicy z Rosją ani jeden obywatel Ukrainy nie wyraził chęć uzyskania statusu uchodźcy w Rosji.
Ukraińska armia prowadzi zakrojoną na szeroką skalę operację antyterrorystyczną na wschodzi Ukrainy. Wczoraj Gwardia Narodowa poinformowała, że północne rejony obwodu donieckiego zostały „oczyszczone” z separatystów.