Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dyplomata: Naddniestrze zagrożone, Rosja chce korytarza przez wschodnią Ukrainę

Były ambasador Ukrainy w USA Oleg Szamszur krytykuje Zachód za "reaktywną politykę" wobec Kremla i namawia do nałożenia na Rosję sankcji sektorowych.

Autor:

Były ambasador Ukrainy w USA Oleg Szamszur krytykuje Zachód za "reaktywną politykę" wobec Kremla i namawia do nałożenia na Rosję sankcji sektorowych. Jak ocenia, Rosja chce utworzenia korytarza, który sięgałby od Naddniestrza poprzez wschodnią Ukrainę aż po Abchazję.

"Ukraina nie jest odosobnionym przypadkiem. Na nieszczęście nas wszystkich Władimir Putin chce zrealizować wielki plan powrotu do imperium rosyjskiego. Oczywistym jest, z mojego punktu widzenia, że w niebezpieczeństwie znajduje się Naddniestrze. Zgadzam się z tymi, którzy uważają, że istnieje projekt utworzenia korytarza z Naddniestrza poprzez wschodnią Ukrainę po co najmniej Abchazję" - powiedział Szamszur, obecnie doradca ds. międzynarodowych lidera ukraińskiej partii Udar Witalija Kliczki.

Przekonywał, że głównym błędem popełnianym zarówno przez USA, jak i przez Unię Europejską wobec Rosji jest prowadzona przez nie "reaktywna polityka". "Zachód wyznacza granice, które Putin notorycznie przekracza" - mówił. Jak ocenił, przyczyną reaktywnej polityki Zachodu wobec Kremla jest "brak zrozumienia sytuacji, trudność w ocenie rzeczywistego niebezpieczeństwa, jakie niosą ze sobą działania Putina". "Brak myślenia strategicznego po stronie Zachodu uniemożliwia podejmowanie szybkich i skutecznych decyzji" - ocenił doradca Kliczki.

Szamszur przekonywał też, że obecny brak stanowczej reakcji Zachodu zwiększa koszty, jakie trzeba będzie ponieść w kolejnych latach. "Putin posunie się tak daleko, jak pozwoli mu na to Ukraina i Zachód. Nawet jeśli będzie to dla niektórych bolesne, to muszą zrozumieć, że zarówno z perspektywy Zachodu, jak i poszczególnych firm czy ludzi koszty, jakie trzeba będzie ponieść za rok czy dwa, będą znacząco wyższe od kosztów ponoszonych dzisiaj. Mówię tu o wydatkach na obronność czy rozmieszczeniu dodatkowych oddziałów wojska" - mówił.

Ocenił ponadto, że rozwój wydarzeń na Ukrainie wywołuje nerwowość w krajach bałtyckich, bo to, co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, teraz staje się możliwym.

Pytany, co powinny zrobić Unia Europejska i USA, aby zatrzymać Władimira Putina, Szamszur odparł, że pierwszym krokiem powinno być zwiększenie presji na Rosję poprzez "naprawdę surowe, bolesne sankcje". "Sankcje powinny być sektorowe, nakierowane na poszczególne sektory rosyjskiej gospodarki - finanse, energetykę. UE i USA powinny też oczywiście zintensyfikować sankcje nakierowane na poszczególne osoby i firmy, ale na powinny obejmować 2-3 razy więcej podmiotów niż do tej pory" - ocenił doradca Kliczki.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej