W Doniecku według stanu z soboty wieczorem całkowicie lub częściowo było zablokowanych siedem obwodowych komisji wyborczych. Później na jedną z okręgowych komisji w tym mieście napadli uzbrojeni ludzie określający się jako przedstawiciele "Ługańskiej Republiki Ludowej". Uprowadzili oni przewodniczącego komisji, wynieśli z pomieszczenia komputery i sprzęt, a także całą dokumentacje wyborczą oraz pieczątkę komisji. Tym sposobem osiem z 22 okręgowych komisji w obwodzie donieckim jest zablokowanych.
W obwodzie ługańskim według stanu na środę wieczorem było zablokowanych sześć z 12 komisji okręgowych. Później uzbrojeni ludzie uniemożliwili członkom kolejnej komisji wejście do pomieszczenia; nikt nie ucierpiał i nie utracono dokumentacji. Następnie w pomieszczeniu jeszcze jednej komisji uzbrojeni ludzie zmienili zamki, co nie pozwala członkom komisji dostać się do środka.
Z danych według stanu na godz. 10 rano wynika więc, że całkowicie lub częściowo zablokowanych jest 16 z 34 komisji wyborczych w obu obwodach.
Władze Ukrainy zapewniają jednak, że do głosowania dojdzie. "Wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się 25 maja i nikt nie przeszkodzi w ich przeprowadzeniu" – oświadczył premier Arsenij Jaceniuk.
„Nasze siły zbrojne i armia ukraińska zagwarantują prawomocność i praworządność. Ukrainie wypowiedziano wojnę. Podjęliśmy to wyzwanie i wszelkie próby zerwania wyborów prezydenckich oraz zajęcia ukraińskiego terytorium są i będą bezowocne” – powiedział Jaceniuk dziennikarzom.