Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zazdrość Hanny Lis

Hanna Lis marzy, żeby być jak Monika Olejnik. A może chodzi o pracę w TVN24. Na razie pozostaje to zagadką, ale zazdrość żony Tomasza Lisa jest nie do ukrycia. 

Autor:

Hanna Lis marzy, żeby być jak Monika Olejnik. A może chodzi o pracę w TVN24. Na razie pozostaje to zagadką, ale zazdrość żony Tomasza Lisa jest nie do ukrycia. 

We wczorajszym programie „Po przecinku” w TVP Info na końcu rozmowy z Danutą Huebner, Hanna Lis pożegnała się z widzami słowami: "To był program Kropka nad i. Do widzenia".

Po chwili zorientowała się, że to nie TVN24, a ona nie jest Moniką Olejnik. Było już jednak za późno. Wszystko zarejestrowała kamera. 

A może Hannie Lis chodzi o laurkę wystawioną przez sędzię Anne Bartoszewską. Monika Olejnik złożyła wniosek o "zabezpieczenie powództwa" i domagała się m.in. zmiany ostatniej strony okładki bestsellerowej książki "Resortowe Dzieci. Media". Sędzia Bartoszewska nie zajęła się jedynie przedmiotem sporu, ale również zrecenzowała działalność Moniki Olejnik jako dziennikarki. Napisała m.in.: "W swoich programach zawsze kieruje się zasadą dziennikarskiej rzetelności, nie przedstawia w nich swoich prywatnych poglądów i nie faworyzuje żadnego światopoglądu czy opcji politycznej. Dzięki obiektywizmowi i rzetelności cieszy się powszechną powszechna estymą i autorytetem w środowisku dziennikarskim (…) oraz w oczach opinii publicznej”.

Jednym słowem Monika Olejnik wzorem dla dziennikarstwa- pierwsza zgłosiła się Hanna Lis. 

ZOBACZ HANNĘ LIS KOŃCZĄCĄ "KROPKĘ NAD I"


 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane