W tej grupie najuważniej obserwowany będzie Ruch Pięciu Gwiazd (Movimento 5 Stelle - M5S), który w ubiegłym roku szturmem wdarł się do włoskiej polityki, zdobywając ponad 25 proc. głosów w lutowych wyborach do parlamentu. Do rangi trzeciej siły politycznej wyniosły go hasła walki ze skorumpowaną klasą polityczną, unijną biurokracją i narzucona przez rząd liberała Mario Montiego polityka oszczędności.
M5S z powodzeniem przyciąga wyborców z obu stron sceny politycznej, choć jego postulaty są w większości lewicowe. Domaga się m.in. redystrybucji dóbr, większej kontroli państwa nad szkolnictwem i służbą zdrowia, ochrony środowiska, redukcji wydatków na obronę, podatku dla najbogatszych, uznaje referendum i internet za główne narzędzia nowoczesnej demokracji bezpośredniej. Postuluje też referendum w sprawie wyjścia Włoch ze strefy euro (choć nie pozwala na to konstytucja) oraz domaga się umorzenia długu krajom południowej Europy, jak to kiedyś uczyniono wobec powojennych Niemiec.
W grupie populistycznych partii we Włoszech wybija się również Liga Północna (Lega Nord – LN).
W kampanii wyborczej to Liga najzacieklej atakowała Unię Europejską, a swoim hasłem przewodnim uczyniła „Basta euro” (dość euro). We wspólnej walucie i wymuszonych na Włoszech oszczędnościach i reformach partia upatruje – przynajmniej w części - źródła problemów włoskiej gospodarki, w tym wysokiego bezrobocia, niskiego wzrostu gospodarczego, rosnących kosztów produkcji i malejącej konkurencyjności.
Głoszone przez Ligę Północną hasła walki z korupcją mocno się zdewaluowały w ostatnich latach wraz z ujawnieniem serii łapówkarskich skandali z udziałem partyjnego kierownictwa, w tym Umberto Bossiego, który z tego powodu w 2012 r. zrezygnował z funkcji lidera.