"Spytałem dyrektora od spraw administracyjno-prawnych, czy kradnie pieniądze. Powiedział, że nie, był oburzony" - opowiada Rybczyński o swoich dramatycznych przejściach.
W listopadzie zeszłego roku filmowiec złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ministra Bogdana Zdrojewskiego. Chodzi o niedopełnienie obowiązku i "niezłożenie we właściwym czasie zawiadomienia o podejrzeniu popełniania przestępstwa przywłaszczenia środków publicznych, które nastąpiło w Centrum Technologii Audiowizualnych". Artysta twierdzi, że wiele razy informował Ministerstwo Kultury o tym, co dzieje się w Centrum, ale minister nie reagował.
Dziś Rybczyński zmaga się z problemami finansowymi i - jak twierdzi - został zmuszony do pozbycia się posiadanych dzieł sztuki. Zapowiedział, że zrzeknie się polskiego obywatelstwa, bo choć jest i pozostanie Polakiem, to nie identyfikuje się z aparatem państwowym III RP.
OBEJRZYJ ROZMOWĘ!
