"Wprost" opublikował tekst o znajomościach boksera z przeszłości. Wokół Adamka mieli się kręcić różnej maści gangsterzy. Sportowiec szybko zareagował i wydał oświadczenie:
Tygodnik „Wprost” w swoim tekście z dnia 22 kwietnia 2014 pod tytułem „Bóg, mafia i ojczyzna” powtórzył pomówienia z książki „Tomasz Adamek historia prawdziwa” wydanej w 2007 r. Dziennikarze piszący tekst mieli świadomość, że autor pomówień, przeprosił mnie za zawarte w książce insynuacje i wyrządzoną mi krzywdę. Okoliczność ta dodatkowo przemawia na ich niekorzyść. Autor książki w obecności notariusza, w pisemnym oświadczeniu wyjaśnił, że pomówienia skierowane pod moim adresem, były efektem jego problemów psychicznych. Zobowiązał się też wycofać z obiegu pozostałe egzemplarze. Powodem napisania książki zawierającej nieprawdziwe informacje na mój temat, były też bezpodstawne żądania finansowe pod moim adresem, które odmówiłem spełnić.
Powtarzanie pomówień i insynuacji, stanowi naruszenie dóbr osobistych i obowiązującego prawa, zarówno w USA, jak i w Polsce. Dlatego wobec każdego, kto będzie w jakiejkolwiek formie te kłamliwe pomówienia kolportował, będę zmuszony wystąpić na drogę prawną.
W dniu wczorajszym zleciłem kancelarii prawnej wytoczenie postępowania sądowego Tygodnikowi „Wprost”. Zamierzam dochodzić wysokiego odszkodowania. Artykuł ten narusza nie tylko moje dobre imię , jako kandydata do PE, ale także uderza w mój dobry wizerunek, czynnego sportowca, związanego i zawierającego kontrakty reklamowe i sponsorskie.
Tomasz Adamek