Sławomir Nowak o godzinie 15.28 idzie sejmowym korytarzem. Wchodzi do Sali 102, podpisuje się i wychodzi. Posiedzenie komisji spraw zagranicznych trwa od 15.32 do 16.03 - opisuje se.pl. Sytuacja miała miejsce 2 kwietnia.
- Widziałem, jak się podpisał i wyszedł. Jeżeli w tym czasie nie wyskoczyło mu coś naprawdę ważnego, to jest to po prostu oszustwo. On często tak robi. Kilka razy rozmawiałem na ten temat z szefem komisji Grzegorzem Schetyną, ale nie zareagował – powiedział gazecie wiceszef komisji spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.
Jak mówi regulamin Sejmu, „jeśli poseł opuści w ciągu miesiąca jedną piątą posiedzeń komisji, to z pensji potrąca mu się ok. 400 zł za każdy dzień nieobecności”. Dziennikarze chcieli zapytać Sławomira Nowaka co było przyczyną tak szybkiego wyjścia z posiedzenia komisji. Nie odbierał telefonów i nie odpisywał na wiadomości reporterów.
Skład komisji Spraw Zagranicznych:

23 kwietnia ma ruszyć proces byłego ministra transportu Sławomira Nowaka, oskarżonego o złożenie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. W lutym br. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wysłała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście.
Prokuratura zakwestionowała pięć oświadczeń majątkowych składanych przez Nowaka w okresie od listopada 2011 r. do marca 2013 r. Poseł nie wykazał w nich zegarka renomowanej firmy, o wartości - jak wynika z dwóch opinii biegłego - minimum 17 tys. zł. Przepisy nakazują wpisywać do oświadczenia przedmioty warte co najmniej 10 tys. zł. Nowak na początku stycznia usłyszał zarzuty. On sam twierdzi, że jest niewinny. Odmówił składania wyjaśnień.