Według wspomnianego źródła, wizyta Hagla na pokładzie jedynego chińskiego lotniskowca "Liaoning" została bez rozgłosu zaaprobowana przez Pekin na prośbę Waszyngtonu.
Lotniskowiec, zbudowany jeszcze w czasach ZSRR, został zakupiony przez Chiny od Ukrainy w 1998 r. i zmodernizowany w chińskiej stoczni. Uważany jest za symbol ambicji Pekinu odgrywania większej roli na arenie międzynarodowej i jego wzrastającej potęgi militarnej.
Według źródeł amerykańskich, Hagel będzie tylko pierwszym szefem Pentagonu, ale i pierwszym zagranicznym gościem na pokładzie "Liaoning".
Japonia i Stany Zjednoczone są zaniepokojone rozbudową potencjału militarnego Chin oraz zaostrzaniem się konfliktu japońsko-chińskiego wokół wysp nazywanych w Japonii Senkaku, a w Chinach Diaoyuna, na Morzu Wschodniochińskim. - Czymś, o czym będę rozmawiał (podczas wizyty) w Chinach jest szacunek dla sąsiadów. Wymuszanie i zastraszanie są zabójczymi metodami, które prowadzą do konfliktu. (...) Wszystkie narody i ludzie wymagają szacunku - powiedział amerykański sekretarz obrony.
Spór o wyspy Hagel porównał do konfliktu na Krymie i działań podjętych tam przez Rosję. - Nie można krążyć dookoła świata i siłą zmieniać ustalonych granic, naruszać integralności terytorialnej państw i suwerenności narodów niezależnie, czy dotyczy to małych wysp na Pacyfiku czy wielkiego narodu w Europie - powiedział Hagel.