W nazwie Festiwal Gorzkie Żale jest pewne napięcie. Słowo „festiwal” zawiera informację o uroczystości, święcie, radości. Natomiast gorzkie żale to rodzaj pokutnego nabożeństwa, w którym rozważamy rzeczy ostateczne, śmierć Pańską. Ale Redbad Klijnstra nie dostrzega sprzeczności w tej nazwie.
"Dla mnie festiwal jest celebrowaniem czegoś, co uważamy za ważne, co znajduje się w centrum uwagi. Tak samo, jak w gorzkich żalach skupiamy się na Męce Pańskiej, a w całym festiwalu skupiamy się na tematach wielkopostnych. Gorzkie żale są unikatowym polskim fenomenem. Chcemy, by festiwal, który jest organizowany przez Centrum Myśli Jana Pawła II, miał w sobie polskie spojrzenie na Wielki Post. Obchodzenie go wraz ze świętami Wielkiej Nocy to swego rodzaju dziedzictwo. W innych krajach Europy przechodzenie przez Wielki Post jest w zaniku. Katolicyzm jest w Polsce częścią tożsamości narodowej. Tutaj nawet ludzie niewierzący w czasie postu dokonują pewnych ograniczeń" - mówi znany aktor.
Klijnstra organizuje wydarzenia np. hali na Koszykach czy Domu Słowa Polskiego. To placówki w stanie likwidacji. Jak twierdzi artysta - przez wybór tych niekompletnych, niedokończonych miejsc chciał powiedzieć, że jesteśmy na pustyni duchowej.
"Ludzie upatrują szczęścia w daleko idącym indywidualizmie. Establishment odchodzi od prawd uniwersalnych, artyści skupiają się na rozrywce etc. A ja podczas festiwalu chcę przypomnieć siedem grzechów głównych. Każdy z nich w innym miejscu. Będą to performatywne działania siedmiu par autorów. Np. chciwość przedstawi Magdalena Kuta i Wojciech Tomczyk. Z grzechem pychy spotkamy się na najwyższym piętrze Zebra Tower przy rondzie Jazdy Polskiej. Grzech lenistwa i znużenia duchowego przedstawią Ewa Dałkowska i Ernest Bryll w restauracji Bistro Kameralna przy ul. Foksal. Gniew zostanie przedstawiony w Muzeum Powstania Warszawskiego. Czasem to będzie monodram, czasem odczyt, czasem spotkanie przypominające talk-show. Za każdym razem widzowie będą mogli brać udział w tym przedstawieniu. Nie będzie ono bogate wizyjnie. Chcieliśmy zadbać o ascezę, wzorem teatru słowa Karola Wojtyły. Nie ma tu rozrywki. To festiwal, który uwiera" - opowiada Klijnstra.
Redbad Klijnstra jest dyrektorem, kreatorem i wizjonerem tej edycji festiwalu. Ale zobaczymy go też jako aktora.
Całość rozmowy z Redbadem Klijnstrą w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
PROGRAM FESTIWALU