- Ze wstydem i bólem w imieniu Niemiec proszę rodziny pomordowanych o przebaczenie. Chylę głowę przed ofiarami straszliwych zbrodni - powiedział Gauck. Prezydent złożył wieniec pod pomnikiem upamiętniającym ofiary masakry. Towarzyszył mu prezydent Grecji Karolos Papulias.
W październiku 1943 roku oddział Wehrmachtu w odwecie za zabicie niemieckiego oficera przez partyzantów dokonał masakry mieszkańców wioski, zabijając ponad 80 osób, w tym ponad 30 dzieci. Niemiecka armia okupowała Grecję w latach 1941-44.
Prezydent zaznaczył, że czyn niemieckich żołnierzy był "brutalnym bezprawiem", dodając, że zarówno sprawcy, jak i niemieccy politycy w okresie powojennym nie mogli bądź nie chcieli się do tego przyznać.
Jak pisze agencja dpa, na jedynym żyjącym jeszcze naocznym świadku wydarzeń sprzed ponad 70 lat - Panajotisie Babuskasie gest niemieckiego prezydenta nie zrobił większego wrażenia. - To tylko słowa, które nic nie znaczą - powiedział. - Domagam się sprawiedliwości, czyli zadośćuczynienia - wyjaśnił mieszkaniec wioski, który w masakrze stracił rodziców.