Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Korupcyjne taśmy na premiera

Jeden z przywódców tureckiej opozycji wezwał dziś prokuraturę do wszczęcia śledztwa w związku z podejrzeniem, że premier Recep Tayyip Erdogan mógł się dopuścić korupcji.

Autor:

Jeden z przywódców tureckiej opozycji wezwał dziś prokuraturę do wszczęcia śledztwa w związku z podejrzeniem, że premier Recep Tayyip Erdogan mógł się dopuścić korupcji. Podstawą są nagrania rzekomej rozmowy premiera z synem.
 
Nagrania pojawiły się w internecie w poniedziałek. Słychać, jak ktoś - podobno premier - mówi przez telefon synowi, by ten pozbył się z domu ogromnych ilości gotówki w związku z policyjną akcją antykorupcyjną. Autentyczności nagrań nie udało się potwierdzić.
 
Kancelaria Erdogana nazwała te nagrania, które ktoś zamieścił na portalu YouTube, "brudnym, niemoralnym fałszerstwem". Premier mówił dziś o "zdradzieckim ataku", nagrania nazwał "bezwstydnym montażem" i zapowiedział podjęcie kroków prawnych. Oświadczył także, że nawet telefony przedstawicieli władz, zapewniające łączność szyfrowaną, są podsłuchiwane.
 
Przywódca skrajnie prawicowej Nacjonalistycznej Partii Działania, Devlet Bahceli, powiedział, że nagraniami domniemanej rozmowy premiera z synem musi się zająć prokuratura i inne organy wymiaru sprawiedliwości. Zakwestionował zapewnienia Erdogana, że nagrania były zmanipulowane i oświadczył, że Erdogan "nawet nie powinien myśleć", że uda mu się uciec w ten sposób od odpowiedzialności.

Autor:

Źródło: PAP

NAJNOWSZE Polska