Najpierw Bronisław Komorowski zaczął niby dowcipnie: "Symbolem naszego rozwoju, naszych osiągnięć są, powstające nie bez trudności, drogi i autostrady". Super żarcik prezydenta...
A było jeszcze ciekawiej. - Dlatego chciałbym, abyśmy nadali imię - Autostrada Wolności, tej która już dzisiaj prowadzi z Warszawy na Zachód - stwierdził Bronisław Komorowski. Niestety, propozycja trochę spóźniona, bo miliony Polaków - zwłaszcza młodych - już zdążyło uciec w kraju, aby szukać szczęścia, gdzie nie ma Komorowskiego, Tuska, Platformy Obywatelskiej.
Prezydent pochwalił się: "Odwiedziłem w tym roku ponad sto polskich miejscowości. I w tych wielkich i w tych najmniejszych widać ogromne zmiany. A w każdej rozmowie z Państwem, podczas tych wyjazdów, czułem nadzieję na to, że Polska będzie się dalej unowocześniać. Że wykorzystamy szanse na szybki rozwój i na bezpieczną przyszłość". O czym mówił Komorowski? Przecież każde badanie opinii publicznej wykazuje jednoznacznie - Polacy uważają, że sytuacja w kraju idzie w złym kierunku. Prezydent o tym nie wie?
- Spotkania i rozmowy w czasie tych wyjazdów uzmysławiają również, jak wiele jest do zrobienia, ile jest autentycznej biedy i słabości. Wiemy dobrze, że jeszcze nie wszyscy z nas odnaleźli godne miejsce w zmieniającym się kraju - "odkrył" Bronisław Komorowski, który zwraca uwagę, że "nadchodzący rok 2014 będzie rokiem szczególnym. Będzie rokiem podsumowania nie tylko dwunastu miesięcy, ale całego ćwierćwiecza polskiej wolności". - To już 25 lat temu - zauważył. A marzenia milionów Polaków nie zmieniły się od czerwca 1989 roku: pracy, godnej emerytury, ukarania zbrodniarzy...
- U progu nowego roku chciałbym wspomnieć o dwóch szczególnie ważnych źródłach naszej nadziei. Pierwszym jest rodzina – zaskakująco stwierdził również Bronisław Komorowski. Czyżby prezydent w taki sposób zwrócił się do wyznawców gender? Nie wiadomo, bo tego słowa nie użył, nie wspomniał także o zagrożenia dla rodziny przez ideologię forsowaną przez "autorytety" III RP. Nie wspomniał również o liście pasterskim biskupów odczytywanym 29 grudnia w kościołach. Notabene materiał o nim został zmanipulowany przez „Wiadomości” TVP.
Całość orędzia prezydenta Bronisława Komorowskiego
"Drodzy Państwo!
Czujemy jeszcze w domach nastrój Świąt Bożego Narodzenia. Jeszcze pamiętamy słowa składanych życzeń. Jeszcze czujemy siłę i znaczenie wspólnoty. Siłę, która łączy nasze rodziny, przyjaciół, sąsiadów, nasze lokalne społeczności i cały naród. Niech ten nastrój trwa w Państwa domach jak najdłużej.
Nadchodzący rok 2014 będzie rokiem szczególnym. Będzie rokiem podsumowania nie tylko dwunastu miesięcy, ale całego ćwierćwiecza polskiej wolności. Będziemy przypominali osiągnięcia w życiu każdego z nas, naszych rodzin i naszej Ojczyzny, również osiągnięcia nowego pokolenia, które dorosło w wolnej już Polsce po przełomie ustrojowym. Warto dostrzec – i to dostrzec wspólnie - jak wiele się zmieniło wraz ze zwycięstwem obozu wolności i solidarności w wyborach 4 czerwca 1989 roku. To już 25 lat temu.
Odwiedziłem w tym roku ponad sto polskich miejscowości. I w tych wielkich i w tych najmniejszych widać ogromne zmiany. A w każdej rozmowie z Państwem, podczas tych wyjazdów, czułem nadzieję na to, że Polska będzie się dalej unowocześniać. Że wykorzystamy szanse na szybki rozwój i na bezpieczną przyszłość.
Spotkania i rozmowy w czasie tych wyjazdów uzmysławiają również, jak wiele jest do zrobienia, ile jest autentycznej biedy i słabości. Wiemy dobrze, że jeszcze nie wszyscy z nas odnaleźli godne miejsce w zmieniającym się kraju.
Nie możemy zatrzymać się na polskiej drodze przemian w samozadowoleniu. Nie możemy być obojętni na obszary ludzkiej bezradności i brak ludzkiej nadziei. Dlatego pragnę szczególnie serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy okazują solidarność, udzielają pomocy słabszym i potrzebującym wsparcia. Dziękuję tym, którzy chcą i potrafią dzielić się z innymi własnym czasem, własnymi pieniędzmi - owocami własnej pracy, a bywa, że po prostu swoją radością życia i optymizmem. W tych wszystkich spotkaniach i rozmowach odnajduję z jednej strony troskę o Ojczyznę, a z drugiej zaś uzasadniony polski optymizm.
U progu nowego roku chciałbym wspomnieć o dwóch szczególnie ważnych źródłach naszej nadziei. Pierwszym jest rodzina. Nareszcie pojawiły się szanse na sukces szerokiego frontu działań na rzecz rodziny. W dobie głębokiego kryzysu demograficznego ma to, w moim przekonaniu, wymiar strategiczny. Wspólnym wysiłkiem samorządów, rządu, organizacji pozarządowych, a także Kancelarii Prezydenta, tworzymy Dobry Klimat dla Rodziny. Mnożą się samorządowe, gminne i regionalne karty dużych rodzin. Niedługo powstanie zapowiadana Ogólnopolska Karta Dużych Rodzin. Jestem pewien, że przyniesie ona daleko idące ułatwienia w wychowywaniu dzieci.
Drugim źródłem nadziei są widoczne pozytywne efekty naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Między innymi - ogromne środki, naprawdę ogromne środki pozyskiwane przez Polskę. Owoc zwycięskich negocjacji rządowych jest dla nas wszystkich - bez względu na poglądy i sympatie polityczne - wielką szansą na przyśpieszenie rozwoju zarówno w skali całego kraju jak i w skali poszczególnych gmin czy miast. Te środki to szansa dla każdego z nas. I od nas wszystkich zależy, czy mądrze je wykorzystamy.
Symbolem naszego rozwoju, naszych osiągnięć są, powstające nie bez trudności, drogi i autostrady. Na naszych oczach Polska wyrównuje cywilizacyjne zaniedbania, nowymi drogami coraz lepiej łączy się ze światem.
Dlatego chciałbym, abyśmy nadali imię - Autostrada Wolności, tej która już dzisiaj prowadzi z Warszawy na Zachód. A później, by druga autostrada z Gdańska do granicy południowej przyjęła piękne imię Solidarności. Bo skrzyżowanie tej historycznej, ale i tej międzyludzkiej, rodzinnej oraz narodowej solidarności z wolnością, to najsilniejsze i najpiękniejsze źródło polskiej energii, polskich sukcesów i polskich nadziei. Do wspólnej refleksji i wspólnego świętowania 25-lecia polskiej wolności zachęcam dzisiaj wszystkich. Chciałbym, aby te obchody były dla nas okazją do umocnienia narodowej wspólnoty i narodowej dumy.
Serdecznie Państwu życzę, by nadzieje związane z nadchodzącym rokiem, nasze plany i nasze zobowiązania stały się źródłem siły całej Polski. Siły potrzebnej do podejmowania następnych wyzwań, rozwiązywania następnych problemów i pokonywania kolejnych przeszkód.
Wszystkiego dobrego w przyszłym 2014 roku.Do siego roku!".