Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski jest oburzony materiałem wyemitowanym w „Wiadomościach” TVP na temat ideologii gender i listu, który w tej sprawie napisali biskupi. Według członków zespołu materiał był „jedną wielką manipulacją”, a jego celem było przedstawienie nie stanowiska Kościoła jak sugerowano, lecz jego wrogów.

W tej sprawie do prezesa Telewizji Polskiej Juliusza Brauna zespół parlamentarny wystosował skargę, w której wyraża swoje oburzenie w związku z emisją 29.12.2013 o godz. 19.30 programu „Wiadomości” w TVP1.

- Każdy program informacyjny, a zwłaszcza ten który jest emitowany w telewizji publicznej, powinien być rzetelny, obiektywny i profesjonalnie przygotowany. Zaprezentowany w „Wiadomościach” materiał na temat listu wystosowanego przez Episkopat Polski do wiernych na temat zagrożeń ideologii gender jest zaprzeczeniem wszystkich powyższych zasad – czytamy w liście do prezesa TVP.

Politycy z zespołu parlamentarnego ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski podkreślają, że w „Wiadomościach″ kwestię ideologii gender potraktowano niezwykle wybiórczo - nie pokazano fragmentu filmu „jak grupa zdziczałych anarchistów po rozpoczęciu wykładu na temat gender na poznańskim Uniwersytecie Ekonomicznym wrzeszczy i skacze po stołach”, pokazano natomiast fragment kiedy policja zatrzymuje agresywnych napastników z komentarzem „tak niedawno policja potraktowała tych którzy przerwali wykład na temat gender na jednej z poznańskich uczelni”. Następnie do materiału wybrano wypowiedź jednej osoby, która po wyjściu z kościoła i wysłuchaniu listu nie wie, co to jest gender. W materiale znalazła się również wypowiedź publicysty „Tygodnika Powszechnego” podważającego oficjalne stanowisko Kościoła.

- Czemu więc miał służyć przedstawiony materiał bo na pewno nie przedstawieniu stanowiska Kościoła katolickiego? Materiał był jedną wielką manipulacją. Cel tego materiału był z góry założony, nie przedstawić stanowiska Kościoła tylko przedstawić stanowisko jego wrogów: „kościół znalazł sobie sztucznego wroga, zasłonę dymną i nie wie, o czym mówi” - piszą w skardze do Juliusza Brauna oburzeni posłowie.