Jak wynika z ustaleń „Dziennika Zachodniego” do tragedii doszło na jednym z przejść dla pieszych na ul. Krakowskiej. Pieszy przechodzący przez pasy przewrócił się. Widząc to kierowca jednego z samochodów zatrzymał się i włączył światła awaryjne. Zupełnie inaczej zachował się jednak Konrad F., który najpierw wyminął stojący samochód i przejechał leżącego na pasach człowieka.
Z relacji lokalnych mediów wynika, że Konrad F. nawet nie zauważył leżącego na przejściu mężczyzny, ponieważ w czasie wyprzedzania wygrażał kierowcy stojącemu przed przejściem.
Choć sprawca odjechał z miejsca wypadku, udało się go zatrzymać, ponieważ zaparkował samochód w pobliskiej bocznej uliczce, po czym wrócił na miejsce zdarzenia, żeby... przyglądać się akcji ratowniczej. Wówczas został rozpoznany przez świadków wypadku.
Policja poinformowała, że zatrzymanie sprawcy i tak było jedynie kwestią czasu, ponieważ przebieg wypadku zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu.