Poruszających fotografii jest kiladziesiąt. Każde z nich przedstawia dramat ludzi, którzy padli ofiarą brutalności funkcjonariuszy próbujących spacyfikować protest Ukraińców trwający już wiele tygodni. Przede wszystkim widać twarze zakrwawionych osób, które zostały pobite głównie przez Berkut. Nie brakuje również portretów osób zaginionych.
"Choinka we krwi" ma również wyrażać żądanie ukarania winnych pobić. Początkowo demonstracji nosili ją ulicami Kijowa, ale ostatecznie stanęła przed urzędem sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrija Klujewa, który ma być odpowiedzialny za wydawania rozkazów Berkutowi. W tym samym gmachy swoją siedzibę ma Rinat Achmetow, najbogatszy człowiek Ukrainy.
(fot. EPA/TATYANA ZENKOVICH)