Przypomnijmy, że w wywiadzie zatytułowanym „W Smoleńsku nie było zamachu”, a opublikowanym w maju 2013 r. przez „Rzeczpospolitą”, Rogalski obszernie dzieli się informacjami zdobytymi jako pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego. Takie zachowanie zaskoczyło prawników.
- Adwokat jest zobowiązany nie tylko do zachowania tajemnicy, ale nawet zabezpieczenia otrzymanych informacji od swojego klienta. Tak mówi paragraf 19 zbioru zasad etyki i godności zawodu adwokata. Po ustaniu stosunku pełnomocnictwa obowiązuje ta sama zasada nie ujawniania jakichkolwiek informacji i nakazuje zachowanie tajemnicy zawodowej. Obowiązek ten jest nieograniczony w czasie. Tak mówi punkt 7 paragrafu 19 - mówiła wówczas portalowi niezalezna.pl adwokat Ewę Krasowską, rzecznika dyscyplinarnego Naczelnej Rady Adwokackiej. - Wypowiedź (dla „Rzeczpospolitej” – dop. red.) mecenasa Rafała Rogalskiego wydaję się być naruszenie tych zasad. Ponieważ w swojej wypowiedzi powołuje się na szczegóły, które zostały ujawnione w trakcie śledztwa i z którymi zapoznał się na podstawie zebranego materiału dowodowego po przejrzeniu akt sprawy, a te szczegóły wskazują, że pewna wiedza przekazana dziennikarzom może pochodzić bezpośrednio od mocodawcy. A tego nie powinien ujawniać. Ani w trakcie prowadzenia sprawy, ani po jej zakończeniu. Tym bardziej po wypowiedzeniu stosunku pełnomocnictwa.
Informację RMF FM o ukaraniu Rogalskiego zdementowała Magdalena Czernicka-Baszuk z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, która powiedziała "Rzeczpospolitej":
- W radio RMF FM dziennikarze pomylili dwie informacje. Toczy się podstępowanie przeciw mec. Rogalskiemu w sprawie wywiadów smoleńskich, zostały zarzuty postawione w czerwcu, nic nowego się jednak w tej sprawie nie wydarzyło.
Rogalski rzeczywiście został ukarany, jednak w zupełnie innej sprawie. - To była sprawa z zawiadomienia prokuratury okręgowej. Zapadło orzeczenie, które nie jest jeszcze prawomocne. Mecenas został skazany na roczny zakaz patronatu i karę pieniężną w wysokości 5 tysięcy złotych, jednak postępowanie nie dotyczyły sprawy smoleńskiej - dodała Baszuk w rozmowie z "Rzeczpospolitą".