W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska poinformowała, że zaleciła sześciu krajom UE (Bułgarii, Węgrom, Słowenii, Grecji, Chorwacji i Austrii) renegocjację międzyrządowych umów z Rosją ws. gazociągu South Stream, ponieważ nie są one zgodne z prawem UE. Chodzi o nadmierne prawa Gazpromu takie jak zarządzanie gazociągiem, wyłączny do niego dostęp, czy ustalanie taryf przesyłowych.
- Dziś dyskutowaliśmy razem z ministrami tych krajów członkowskich i zdecydowaliśmy, że Komisja Europejska podejmie wiodącą rolę w zapewnieniu poszanowania dla europejskiego prawa w negocjacjach z rosyjskimi partnerami i (w zapewnieniu) jakichkolwiek zmian, które mogą być potrzebne w dwustronnych umowach. To będzie częścią naszych negocjacji w Moskwie w styczniu - powiedział w czwartek po spotkaniu unijnych ministrów ds. energii komisarz Oettinger.
Wyjaśnił, że w rozmowach z Rosją KE przyjmie rolę "prawnika, adwokata" krajów członkowskich.
Oettinger ma 17 stycznia spotkać się w Moskwie z rosyjskim ministrem energetyki Aleksandrem Nowakiem (podczas Permanent Partnership Council). Kolejną okazją do rozmów ma być szczyt UE-Rosja, który ma odbyć się w styczniu w Brukseli.
Komisja wyjaśniała, że jeśli Rosja odmówi renegocjacji umów z rządami, będzie musiała zalecić krajom członkowskim, by nie stosowały tych umów, bo nie będzie to zgodne z prawem UE. Jeśli kraje UE będą nadal je stosować, wówczas KE może uruchomić procedury o naruszenie prawa UE. Choć KE przyznaje, że nie zatrzyma budowy South Streamu, to zapowiedziała, że gdy zacznie on działać, będzie musiało być zapewnione przestrzeganie unijnych zasad.
Liczący 3 600 km South Stream to wspólny projekt Gazpromu i włoskiej firmy ENI, który ma zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej z pominięciem Ukrainy. Ma prowadzić z Rosji przez Morze Czarne do Bułgarii, a następnie do Serbii, na Węgry, do Austrii i Słowenii. Pod koniec października 2012 r. ostateczną zgodę na budowę swoich odcinków gazociągu wydały Węgry i Serbia; według doniesień medialnych budowa rury już się rozpoczęła w Bułgarii i Serbii. Przepustowość South Streamu ma wynieść 63 mld m sześc. gazu rocznie.