Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

W Kijowie rośnie napięcie: „To nie czas na kompromisy. Chcemy całkowitej zmiany władzy”

Po ataku milicji na uczestników protestów na Majdanie Niepodległości jeden z liderów ukraińskiej opozycji Witalij Kliczko oświadczył, że działania władz przekreśliły szanse na osiągnięcie jaki

Autor:

Po ataku milicji na uczestników protestów na Majdanie Niepodległości jeden z liderów ukraińskiej opozycji Witalij Kliczko oświadczył, że działania władz przekreśliły szanse na osiągnięcie jakiegokolwiek kompromisu. „Pozostaje tylko jedna droga: całkowita zmiana władzy” - stwierdził Kliczko.

Wobec działań ukraińskiej milicji i pacyfikacji demonstrantów na Majdanie, protestujący oświadczyli, że władze same przekreśliły szanse na dialog i osiągnięcie kompromisu.

- Janukowycz zamknął drogę do jakiegokolwiek kompromisu. Nie może być porozumienia z człowiekiem, który nie liczy się ze stanowiskiem innych. Pozostaje tylko jedna droga: całkowita zmiana władzy – mówił na konferencji prasowej Witalij Kliczko.

Opozycja podtrzymuje wszystkie swoje dotychczasowe postulaty, a przede wszystkim domaga się przedterminowych wyborów parlamentu i prezydenta. Ponadto Witalij Kliczko zwrócił się do państw zachodnich z apelem o wprowadzenie personalnych sankcji wobec Janukowycza i ludzi z jego otoczenia.

Już wcześniej z podobnym apelem do państw UE zwrócił się Jarosław Kaczyński, który przekonywał, że w przypadku decyzji o użyciu siły wobec protestujących na Majdanie, tylko zdecydowane sankcje wobec władz Ukrainy mogą doprowadzić do rozwiązania coraz bardziej napiętej sytuacji w Kijowie.

W nocy z wtorku na środę wojska wewnętrzne MSW Ukrainy i oddziały specjalne milicji Berkut podjęły próbę przejęcia kontroli nad Majdanem Niepodległości. We wtorek rano siły milicyjne próbowały odbić znajdujący się w rękach uczestników protestów kijowski ratusz. Działania władz zostały ostro skrytykowane przez społeczność międzynarodową.

Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, z ustaleń serwisu kresy24.pl wynika, że także w szeregach ukraińskiej milicji pojawiają się pierwsze oznaki buntu. Jeden z oddziałów specjalnych „Berkutu” odmówił wczoraj wyjazdu do Kijowa i wzięcia udziału w pacyfikacji demonstrantów.

Na miejscu w Kijowie cały czas są nasi korespondenci, którzy na bieżąco relacjonują przebieg wydarzeń na Majdanie Niepodległości.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane