Wobec działań ukraińskiej milicji i pacyfikacji demonstrantów na Majdanie, protestujący oświadczyli, że władze same przekreśliły szanse na dialog i osiągnięcie kompromisu.
- Janukowycz zamknął drogę do jakiegokolwiek kompromisu. Nie może być porozumienia z człowiekiem, który nie liczy się ze stanowiskiem innych. Pozostaje tylko jedna droga: całkowita zmiana władzy – mówił na konferencji prasowej Witalij Kliczko.
Opozycja podtrzymuje wszystkie swoje dotychczasowe postulaty, a przede wszystkim domaga się przedterminowych wyborów parlamentu i prezydenta. Ponadto Witalij Kliczko zwrócił się do państw zachodnich z apelem o wprowadzenie personalnych sankcji wobec Janukowycza i ludzi z jego otoczenia.
Już wcześniej z podobnym apelem do państw UE zwrócił się Jarosław Kaczyński, który przekonywał, że w przypadku decyzji o użyciu siły wobec protestujących na Majdanie, tylko zdecydowane sankcje wobec władz Ukrainy mogą doprowadzić do rozwiązania coraz bardziej napiętej sytuacji w Kijowie.
W nocy z wtorku na środę wojska wewnętrzne MSW Ukrainy i oddziały specjalne milicji Berkut podjęły próbę przejęcia kontroli nad Majdanem Niepodległości. We wtorek rano siły milicyjne próbowały odbić znajdujący się w rękach uczestników protestów kijowski ratusz. Działania władz zostały ostro skrytykowane przez społeczność międzynarodową.
Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, z ustaleń serwisu kresy24.pl wynika, że także w szeregach ukraińskiej milicji pojawiają się pierwsze oznaki buntu. Jeden z oddziałów specjalnych „Berkutu” odmówił wczoraj wyjazdu do Kijowa i wzięcia udziału w pacyfikacji demonstrantów.
Na miejscu w Kijowie cały czas są nasi korespondenci, którzy na bieżąco relacjonują przebieg wydarzeń na Majdanie Niepodległości.