Posiedzenie odbędzie się w związku z informacją rodziny Anny Walentynowicz, z której wynika, że Polska nie posiada dokumentacji dotyczącej ciała Anny Walentynowicz.
- Udostępniono nam wszystkie tomy akt, zawierające dokumentację fotograficzną i medyczną dotycząca wszystkich kobiet, które zginęły. I żaden nie dotyczył mojej babci - powiedział podczas posiedzenia zespołu Piotr Walentynowicz, wnuk śp. Anny Walentynowicz.
- Nadszedł ważny moment, bo znaleźliśmy się na rozdrożu. Są akta, ale nie ma akt dotyczących śp. Anny Walentynowicz. Chciałem zapytać prokuratora generalnego, jak pochowano śp. Annę Walentynowicz, jeżeli nie było akt - mówił z kolei mecenas Stefan Hambura, który podkreślił, że nadszedł czas, aby odebrać śledztwo prokuraturze wojskowej. - Bo ona sobie nie radzi.
W związku z zaistniałą sytuacją mecenas Hambura nie wyklucza złożenia wniosku o ponowną ekshumację ciała śp. Anny Walentynowicz.
Jak wczoraj informował portal niezalezna.pl cytując "Gazetę Polską" spośród 24 rosyjskich dokumentacji medyczno-sekcyjnych dotyczących 24 kobiet, które zginęły na pokładzie tupolewa, żadna nie opisuje śp. Anny Walentynowicz. Tak twierdzą syn i wnuk legendy Solidarności, którzy zapoznali się z aktami w prokuraturze.
– Dokumentacja przypisana do osoby pochowanej po ekshumacjach w grobie Anny Walentynowicz nie dotyczy naszej Matki i Babci. W grobie w Gdańsku leży inna osoba – zapewniają w rozmowie z „Gazetą Polską” Janusz Walentynowicz i jego syn Piotr.
Zobacz transmisje z posiedzenia Zespołu Parlamentarnego
