Instytut Pamięci Narodowej oskarżający w tej sprawie zarzucił Ciastoniowi i Sasinowi bezprawne powołanie w stanie wojennym działaczy NSZZ "Solidarność" na ćwiczenia wojskowe.
- Zarzucane przestępstwo nie polegało tylko na przekroczeniu uprawnień (...) zastosowano wybieg i - jak to wówczas określano - tzw. ekstremistów Solidarności postanowiono zamknąć w terenowych karnych obozach wojskowych, co już wówczas było przestępstwem - powiedziała mec. Anna Bogucka-Skowrońska reprezentująca represjonowanych opozycjonistów, którzy są oskarżycielami posiłkowymi.
Pion śledczy Instytutu prowadził postępowanie od 2008 r., wszczął je po zawiadomieniu Stowarzyszenia Osób Internowanych "Chełminiacy 1982", zrzeszającego pokrzywdzonych. Uznał, że rzekome ćwiczenia były tylko pretekstem do pozbawienia wolności ponad 300 działaczy opozycji, co łączyło się z ich szczególnym udręczeniem. Na przełomie 1982-83 spędzili oni trzy zimowe miesiące na poligonie w Chełmnie. Spali w namiotach; dostali stare buty i mundury; zlecano im też różne - najczęściej nieprzydatne - zadania, jak np. kopanie rowów. Według IPN warunki były tam surowsze od tych, w jakich trzymano internowanych.
W końcu sierpnia Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał, że zarzucony oskarżonym czyn był według przepisów z 1969 r. przestępstwem przeciw działalności instytucji państwowych i społecznych i w związku z tym nie obowiązują przepisy dotyczące przedawnień odnoszące się do czynów przeciw życiu, zdrowiu, wolności i wymiarowi sprawiedliwości. Zdaniem sądu rejonowego sprawę należało więc umorzyć, bo przedawnienie nastąpiło po 10 latach od czynu - w 1993 r.
Akt oskarżenia w sprawie trafił w marcu 2012 r. do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie. Oskarżeni zostali gen. Florian Siwicki (b. szef Sztabu Generalnego WP z lat 80.), Ciastoń i Sasin. W śledztwie żaden z nich nie przyznał się do winy. W listopadzie 2012 r. WSO uznał, że Siwicki jest zbyt chory, aby mógł być sądzony w tej sprawie i wyłączył go z procesu. Siwicki zmarł w marcu br. Sprawa potem trafiła do sądu powszechnego dla stołecznego Mokotowa, bo dwaj pozostali oskarżeni nie byli generałami wojska, lecz cywilnych służb specjalnych i jako tacy nie podlegają sądom wojskowym.
88-letni Ciastoń (b. szef SB) w latach 90. został oskarżony o "sprawstwo kierownicze" zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki przez oficerów SB w 1984 r. Z braku wystarczających dowodów był dwa razy uniewinniany przez warszawski sąd - w 1994 i 2002 r. 79-letni Sasin był m.in. szefem departamentu MSW, który zajmował się "ochroną gospodarki".
13 grudnia po raz trzeci odbędzie się Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości w Warszawie, organizowany przez PiS oraz kluby „GP”. Komitetowi honorowemu marszu przewodniczy prezes PiS‑u Jarosław Kaczyński.
Podobnie jak w ub.r. marsz rozpocznie się na placu Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa o godz. 18 i zakończy przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego przy ulicy Belwederskiej. Kluby „GP” oraz struktury PiS-u rozpoczęły już zapisy na wyjazdy do Warszawy. Wszyscy chętni mogą się zgłaszać do biur poselskich i szefów klubów „GP”.
W skład Komitetu Honorowego marszu weszli m.in.: Tomasz Sakiewicz, Jan Pietrzak, Marcin Wolski, Robert Radwański i Jarosław Marek Rymkiewicz.