Jak dodał Duda - stało się tak, choć Prokurator Generalny Andrzej Seremet oświadczył, że gotów jest taką informację posłom przedstawić.
W sprawę tzw. infoafery zamieszanych jest wiele resortów w rządzie Donalda Tuska. Ustawiano milionowe przetargi w MSZ i Głównym Urzędzie Statystycznym, a korupcja miała miejsce na wysokich szczeblach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Kilka miesięcy temu CBA zatrzymało także wysokiego urzędnika Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, któremu postawiono zarzuty działania na szkodę interesu publicznego i fałszowania dokumentacji. „Gazeta Polska” ustaliła, że chodzi o bardzo ważną osobę, mianowicie o Krzysztofa S., dyrektora Departamentu Przygotowania Projektów Indywidualnych.
Mimo takiej skali korupcji Platforma Obywatelska nie zgodziła się, by premier, szef CBA i Prokurator Generalny przedstawili Sejmowi informację w tej sprawie. Czyżby Tusk bał się dociekliwych pytań posłów - takich jak chociażby podczas przedstawiania informacji na temat afery Amber Gold? Wszystko na to wskazuje.