- Wspólnie z rządem podejmiemy wysiłek zbudowania nowego planu działania Polski wobec Ukrainy - powiedział Komorowski po posiedzeniu RBN. Dopiero "budowa nowego planu"?! Ci co obserwowali wczorajsze wydarzenia na Majdanie Niepodległości nie mają żadnych wątpliwości, że natychmiast konieczne są wymierne działania, a nie zastanawianie się co dopiero zrobić.
Równie mało konkretne obietnice złożył Tusk. - Przez lata budowaliśmy wiarygodność Polski jako państwa, które ma najwięcej do powiedzenia w sprawie Ukrainy. Nie marnujmy tego kapitału - stwierdził premier, zapewne mając na myśli wpis na twitterze ministra swojego rządu Radosława Sikorskiego, który obrażał Ukraińców.
Były też słowa nic nie znaczące, w stylu: "ważne są dobre relacje z opozycją ukraińską, ale i rządzącymi Ukrainą" - co to oznacza?
- Nasi ministrowie są w stałym kontakcie ze współpracownikami prezydenta Janukowycza - twierdzi premier Tusk. - Ostry konflikt na Ukrainie byłby druzgocący dla tego państwa i jego relacji z Polski i Unii Europejskiej - mówi premier, jakby nie widział wczorajszych relacji z Kijowa i brutalnych akcji milicji.