- W kończącym się Roku Wiary pragniemy przepraszać Pana Boga za to wszystko, co w ostatnim czasie z naszej strony było grzechem. W ostatnim czasie mamy dość świadectw grzesznego działania i to wobec tego, co jest bliskie każdemu katolikowi – wobec świętego znaku krzyża, na którym Pan Jezus odkupił ludzkość. Krzyża, który jest na stałe wpisany w dziedzictwo kulturowe naszego polskiego narodu. Niszczeniu tych wartości mówimy stanowcze „nie”! – mówi „Codziennej” ks. Krzysztof Stępowski, inicjator mszy ekspiacyjnej. Chodzi m.in. o film Jacka Markiewicza „Adoracja” wyświetlany w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej, gdzie dopuszczono się bluźnierstwa wobec Krzyża Świętego.
Ksiądz Stępowski odnosi się też do Krucjaty Różańcowej zorganizowanej przez wiernych w CSW. – Widzimy wielki ruch ludzi, którzy sprzeciwiają się profanowaniu krzyża. Profanowaniu, które nazywane jest sztuką. Niektórzy zarzucają nam, że my nie rozumiemy artyzmu, że tu nie chodzi o obrazę uczuć. Jednak takie używanie Krzyża Świętego jest niedopuszczalne. Musimy prosić Boga o miłosierdzie i o litość. Dlatego zbieramy się 29 listopada, by upraszać, aby Bóg nie odejmował od nas błogosławieństwa i aby dał potrzebującym światło nawrócenia – dodaje kapłan.
Po mszy przed relikwiami Krzyża Świętego odmówiona została koronka do Miłosierdzia Bożego oraz śpiewano przebłagalne suplikacje. Po modlitwie uczestnicy tego nabożeństwa mogli adorować i ucałować relikwie krzyża. Msza św. sprawowana była w rycie trydenckim.
