Informowaliśmy kilka dni temu, że Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie postanowił wystawić skandaliczną wersję „Nie-Boskiej Komedii” Krasińskiego. Sztuka okazała się jednak tak kontrowersyjna, że udziału w niej odmówiła nawet spora część występujących na co dzień w teatrze aktorów. Siedmioro z 18 obsadzonych. Zrezygnowali m.in. Anna Dymna, Tadeusz Huk, czy Jacek Romanowski.
Premiera spektaklu w reżyserii pochodzącego z Bośni Oliviera Frljicia planowana była 7 grudnia.
Dyrektor Narodowego Starego Teatru Jan Klata zamiast uderzyć się w piersi i przyznać do błędu, zaczął dopatrywać się... nagonki!!! W poniedziałek mówił, że "wokół Starego Teatru rozgrywa się medialna paranoja niemająca nic wspólnego z działalnością artystyczną". Jego zdaniem "efekt kuli śnieżnej rozpoczęty 14 listopada kuriozalną próbą zerwania spektaklu "Do Damaszku" być może służy czyimś interesom politycznym, ale nie Narodowemu Staremu Teatrowi, jego zespołowi, widzom i kulturze polskiej".
A dzisiaj wieczorem na stronie internetowej teatru pojawiło się oświadczenie.
"Wobec wszystkich zewnętrznych form niechęci, a wręcz nienawiści do niepowstałego jeszcze spektaklu, podejmujemy decyzję o zawieszeniu prób nad "Nie-Boską Komedią" do czasu, kiedy będziemy pewni, że zawarte w niej treści będą mogły stanowić podstawę ważnej dyskusji, a nie będą powodem burd, przemocy i agresywnych zachowań wobec zespołu Starego Teatru” – napisano.