Afera w Platformie Obywatelskiej wybuchła, gdy po regionalnym zjeździe (szefem dolnośląskich struktur wybrano wówczas europosła Jacka Protasiewicza) do mediów wyciekły nagrania, na których widać i słychać jak zwolennicy Protasiewicza przekonują delegatów za pomocą rozmaitych obietnic. Głównie załatwieniem posady w spółkach Skarbu Państwa.
Do Prokuratury Okręgowej w Legnicy wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a ta zajęła się sprawą, ale cały czas nie wszczęła śledztwa.
- Nadal przeprowadzane są czynności sprawdzające. Do 30 listopada musi zapaść decyzja o wszczęciu śledztwa lub jego odmowie. Ze względu na ilość materiału do przeanalizowania przez prokurator zajmujacą się sprawą, nie należy się spodziewać, aby postanowienie wydano wcześniej - mówi portalowi niezalezna.pl prokurator Liliana Łukasiewicz.
Dopytywaliśmy, czy przez tydzień, który pozostał, planowane jest choćby "rozpytanie" posła Grzegorza Schetyny. Okazało się jednak, że człowiek mający ogromną wiedzę o Platformie Obywatelskiej, nie jest zbyt interesujący dla legnickich prokuratorów.
- Nie mamy w planach na tym etapie wzywania posła Schetyny - stwierdziła Liliana Łukasiewicz.