Uzasadniając swoją rezygnację ze stanowiska, Piątek powiedział, że nie miał realnego wpływu na decyzje dotyczące miejskiej estetyki podejmowane w magistracie. "Po trzech miesiącach zdałem sobie sprawę, że firmuję zdarzenia i projekty, na które nie mam wpływu, których nie chcę firmować i z których nie mam zamiaru się tłumaczyć" - zaznaczył.
Piątek ocenił, że w stołecznym urzędzie wiele decyzji dotyczących przestrzeni publicznej jest podejmowana ad hoc. "Zapadały poza moją wiedzą, byłem nimi zaskakiwany. Moje opinie nie były brane pod uwagę" - zaznaczył. Wyjaśnił, że chodzi m.in. o wywieszanie płacht reklamowych na Pałacu Kultury i Nauki.
Grzegorz Piątek pod koniec lipca wygrał konkurs na naczelnika stołecznego Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej (zastąpił na tym stanowisku Tomasza Gamdzyka). Hanna Gronkiewicz-Waltz pojawiała się obok niego publicznie przed referendum. Celem tych zabiegów było prawdopodobnie wmówienie warszawiakom, że zależy jej na odnowie estetycznej miasta.