Według zapowiedzi "Marsz Niepodległości" miał rozpocząć się o 15.00 i wyjść sprzed Pałacu Kultury i Nauki. Później ruszy ulicą Marszałkowską na Plac Konstytucji, a następnie Waryńskiego, Goworka, Spacerową, Belwederską i Alejami Ujazdowskimi. Marsz ma, podobnie jak rok temu, zakończyć się na Agrykoli, gdzie przedstawiciele organizatorów zamierzają wygłosić przemówienia.
Będziemy informować na bieżąco o najważniejszych wydarzeniach podczas "Marszu Niepodległości".
Na pl. Defilad przed godz. 15 było - jak podaje PAP - co najmniej kilka tysięcy osób. Sami organizatorzy ze sceny ogłosili, że doliczyli się kilkunastu tysięcy. Wielu uczestników przyniosło biało-czerwone flagi, są też np. pojedyncze flagi Ukrainy i Słowacji. Wiele osób ubranych jest w koszulki i szaliki w polskich barwach, rzadziej trafiają się też emblematy klubów sportowych.
Raz po raz słychać było wybuchające petardy. Z głośników na pl. Defilad rozbrzmiewały pieśni patriotyczne, np. "Bogurodzica". Tłum skandował m.in. "Cześć i chwała bohaterom", "Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę", "Duma, duma, narodowa duma". Nad placem lata policyjny śmigłowiec.

(fot. Katarzyna Pawlak)
Marsz organizowany jest przez Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” we współpracy z Młodzieżą Wszechpolską i Obozem Narodowo-Radykalnym. Szef stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz apelował, by nie było asysty policji podczas marszu i by zwarte oddziały policji nie znajdowały się w zasięgu wzroku manifestantów. Podał, że porządku będzie pilnowało kilkuset wolontariuszy - straż Marszu Niepodległości. MSW odpowiadało, że nie jest to możliwe.
"Marsz Niepodległości" ruszył.
Uczestnicy marszu niosą wiele transparentów, skandują "Bóg, Honor, Ojczyzna", ale szczególną uwagę zwraca gigantyczna, długa na kilkadziesiąt metrów biało-czerwona flaga.
Jest głośno, są petardy, ale marsz idzie spokojnie. W ubiegłym roku już po kilku minutach zaczęły się prowokacje, w których brali udział zamaskowani policjanci. Dzisiaj także widać ogromne siły mundurowych, ale nie reagują. Jak informuje na twitterze dziennikarka GPC, niektórzy policjanci mają kamizelki z napisem "zespół antykonfliktowy".
A TVN24 swoje... Na żótym pasku pojawiło się "przepychanki na Marszu Niepodległości", choć z obrazu widać wyraźnie, że to atakowana jest straż marszu.
Na czole marszu niesiony jest baner "Idzie nowe pokolenie". "Polski prezydent został zamordowany w Rosji" - transparent z takim hasłem można zobaczyć.
Pierwsze zamieszki pojawiły się na ulicy Marszałkowskiej.
ZOBACZ WIDEO

Na ulicy Skorupki doszło do poważnej awantury. Starli się uczestnicy marszu z mieszkańcami squatu. Lewacy byli doskonale przygotowani. Mieli na dachu butelki i kamienie. Podczas awantury rzekomo spłonęły samochody, interweniowała policja, zostali ranni.

(fot. twitter)
ZOBACZ WIDEO

Płonie "tęcza" na Placu Zbawiciela.

(fot. twitter Łukasza Mężyka)
Co najmniej kilkanaście osób zostało zatrzymanych podczas "Marszu Niepodległości" w Warszawie - poinformował rzecznik KGP insp. Mariusz Sokołowski. Są osoby ranne, wśród nich dwaj policjanci.
Podczas przejścia ulicą Spacerową, która biegnie na tyłach Ambasady Federacji Rosyjskiej, ktoś wrzucił na jej teren kilka petard. Nie wiadomo czy doszło do jakichś uszkodzeń.
Dokładnie o 16.42 "Marsz Niepodległości" został rozwiązany. Decyzję musiała podjąć Hanna Gronkiewicz-Waltz. Weźmie odpowiedzialność za to co się teraz może wydarzyć?
Brygady policji z armatkami wodnymi - które próbują zablokować czoło marszu - mają wyegzekwować decyzję Hanny Gronkiewicz-Waltz o rozwiązaniu marszu. Zgromadzenie jest już bowiem nielegalne.
Uczestnicy rozwiązanego "Marszu Niepodległości" idą na Agrykolę, gdzie po pochodzie zaplanowano wiec.
- Nawet jeśli informacja o rozwiązaniu marszu jest prawdą, my teraz prowadzimy ludzi na drugie, legalne zgromadzenie - powiedział Witold Tumanowicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.
Jak poinformowała o godz. 20.00 policja, podczas Marszu Niepodległości w Warszawie, zatrzymano 30 osób. Wśród nich jest jedna osoba podejrzewana o podpalenie instalacji „Tęcza” na pl. Zbawiciela i trzy - w związku z podpaleniem budki strażniczej przy ambasadzie rosyjskiej i próbami wejścia na ogrodzenie ambasady - podał rzecznik KGP insp. Mariusz Sokołowski.
Przypominamy, że Kluby Gazety Polskiej dzisiaj wzięły udział w uroczystościach w Krakowie, które odbyły się pod patronatem Jarosława Kaczyńskiego. Z marszu w stolicy Małopolski prowadziliśmy odrębną relację.
Obejrzyj naszą fotorelację (album będzie aktualizowany)
