Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył poseł PiS Tomasz Kaczmarek, który zarzucał Stanisławowi Koziejowi, szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego przekroczenie uprawnień ze szkodą dla finansów publicznych oraz powoływanie się na wpływy w Kancelarii Prezydenta RP. Ponadto poseł PiS zarzuca Koziejowi wprowadzenie w błąd Ministerstwa Obrony Narodowej i uzyskanie od niego nienależnych świadczeń w postaci usługi rozrzucenia 3 000 000 ulotek. W zawiadomieniu do prokuratury Tomasz Kaczmarek zarzucał także przekroczenie uprawnień szefowi MON Tomaszowi Siemoniakowi, który miał bezpodstawnie przyjąć od osoby nieuprawnionej i wykonał zlecenie rozrzucenia ulotek. Portal niezalezna.pl informował o tym już w lipcu tego roku.
Po trzech miesiącach oczekiwania poseł Kaczmarek doczekał się odpowiedzi. I wynika z niej jednoznacznie, że Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście wszczęła śledztwo w sprawie "przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego Ministra Obrony Narodowej polegającego na wydaniu dyspozycji zrzucenia ze śmigłowców Sił Zbrojnych RP 3 mln ulotek w dniu 2 maja 2013 r. w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu w czasie akcji „Orzeł może”, co stanowi działanie na szkodę interesu publicznego, tj. o czyn z art. 231 § l kk".