- Przecieki Snowdena były bardzo szkodliwe, zagroziły bezpieczeństwu naszych operacji wywiadowczych. Jestem pewien, że nasi przeciwnicy zacierają ręce z radości, Al-Kaida czerpie z nich garściami - podkreślił szef MI6 przed komisją ds. wywiadu i bezpieczeństwa.
Poza Sawersem w przesłuchaniu uczestniczyli szef kontrwywiadu MI5 Andrew Parker i stojący na czele agencji zajmującej się wywiadem elektronicznym GCHQ Iain Lobban. Zapewnili oni przedstawicieli brytyjskiego parlamentu, że ich podwładni działają w ramach prawa, a ich operacje były prowadzone zgodnie ze standardami i zasadami etycznymi.
- Nie spędzamy czasu na słuchaniu rozmów telefonicznych lub czytaniu e-maili większości ludzi (...), to byłoby nielegalne - zapewnił Lobban.
Natomiast Parker zapewniał, że wywiad chronił „wolność i demokrację”. - Praca, którą wykonujemy, polega na wskazywaniu bezpośrednich zagrożeń dla naszego kraju, dla naszego sposobu życia i ludzi, którzy tu żyją - tłumaczył.
Poinformował, że od 7 lipca 2005 r. jego służba wykryła i zneutralizowała 34 spiski o charakterze terrorystycznym. W dwóch przypadkach miało dojść do poważnego ataku, którego celem było spowodowanie wielu ofiar.
Szefowie brytyjskich służb specjalnych zgodnie podkreślali, że podlegli im ludzie nie sięgali po tortury w celu pozyskania informacji.