Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Splądrowali dom europosła PO

Podczas pobytu europosła PO Krzysztofa Liska w Polsce jego dom w Brukseli został splądrowany. Na szczęście nic nie zginęło.

Autor:

Podczas pobytu europosła PO Krzysztofa Liska w Polsce jego dom w Brukseli został splądrowany. Na szczęście nic nie zginęło. Jak podaje portal rp.pl specjaliści sprawdzają, czy w mieszkaniu nie zamontowano podsłuchów.
 
Krzysztof Lisek jest jednym z nielicznych polskich europosłów, którzy z całą rodziną mieszka w Belgii. Wynajmowany przez niego dom jest usytuowany w bezpiecznej dzielnicy, a o włamaniach tam nikt wcześniej nie słyszał. Na tej ulicy znajduje się wiele ambasad. Włamywacze wyważyli frontowe drzwi zamiast wejść tymi od podwórka. Dziwi to europosła, ponieważ te drugie są zupełnie niewidoczne dla postronnych.

- W piątek po południu zadzwoniła osoba, która pilnuje domu podczas naszej nieobecności. Poinformowała, że frontowe drzwi są wyłamane łomem – poinformował gazetę poseł.
 
Nowy iPad, aparat fotograficzny, konsola do gier, to tylko niektóre ze sprzętów, którymi nie zainteresowali się włamywacze. Według Krzysztofa Liska niczego nie brakuje.

- Wszystkie szuflady i szafy były pootwierane. Większość rzeczy znalazła się na podłodze. Szafki opróżniono we wszystkich pokojach: w salonie, sypialni i w pokojach dzieci. Na podłodze leżała biżuteria, wygląda na nietkniętą, ale musi ocenić to żona – relacjonuje sytuację w domu europoseł.
 
Lisek w europarlamencie zajmuje się wschodnią polityką międzynarodową. Jest delegatem współpracującym z parlamentem ukraińskim, Dumą rosyjską i zdaje sprawozdania z sytuacji w Gruzji. Zapewnia tym samym, że w domu nie było nigdy żadnych dokumentów związanych z pracą.

- Komputer mam zawsze ze sobą. Zwykle w PE nie pracujemy na niejawnych dokumentach, a jeśli już, to nie wychodzą one poza specjalne pomieszczenia – mówi.

Autor:

Źródło: rp.pl,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska