Pomnik powstał w pobliżu tyskiego kościoła pod wezwaniem błogosławionej Karoliny Kózkówny. Inicjatorami były Tyskie Rodziny Katyńskie, z udziałem Związku Sybiraków.
"Jestem wdzięczny władzom samorządowym miasta Tychy, że tu postawiono pomnik katyńskich ofiar. Ten pomnik - cichy świadek ich męczeńskiej śmierci - woła tu głośno, szczególnie do młodego pokolenia. Woła najpierw o pamięć; przypomina cenę wolności; woła o poszanowanie życia i uczynienie z niego wielkodusznego daru dla innych, dla ojcowizny i ojczyzny. Ostatecznie jest to wołanie o pełną miłości pamięć" - wskazał arcybiskup Skworc.
Inicjatywa budowy w tym miejscu pomnika dojrzała po katastrofie smoleńskiej. Monument zaprojektowali architekci Grzegorz Ratajski i jego syn Wawrzyniec, nadając mu wielowarstwową symbolikę.
Dzisiejsze poświęcenie pomnika poprzedziła msza święta, odprawiona przez metropolitę katowickiego abp. Wiktora Skworca. Później odbył się Apel Pamięci, a przed pomnikiem złożono kwiaty. Metropolita katowicki nawiązał m.in. do niedawnych informacji o wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu dotyczącego sprawy katyńskiej.
"Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyrok, że nie może oceniać rosyjskiego śledztwa w sprawie zbrodni w Katyniu. Wycofał się również z twierdzenia, że rosyjska prokuratura w poniżający sposób traktowała w śledztwie rodziny ofiar. Ten fakt pozostawiamy bez komentarza. Natomiast Katyń wygrał w Tychach, bo został przypomniany i upamiętniony; zostały uczczone ofiary tej zbrodni, o której my Polacy winniśmy pamiętać" - skomentował metropolita, oceniając, że dziś "toczy się walka o pamięć".