Wojewódzki, maskotka TVN, znana głównie z obrażania innych ludzi, a także rasistowskich tekstów, została rzekomo zaatakowano przed wejściem do rozgłośni.
Wojewódzki zgłosił się na komisariat około godz. 14. - Trwają czynności wyjaśniające - usłyszeliśmy w biurze prasowym komendy stołecznej policji. - Po tym zdarzeniu pokrzywdzony poszedł do domu się umyć, po czym pojechał do lekarza, ponieważ czuł szczypanie na skórze - przekazuje policja.
Wojewódzki zgłosił się na policję po 6 godzinach?! Celebryta uwielbiający zamieszanie wokół siebie nie powiadomił nikogo o napaści. Wyręczył się kolegą.
Pierwszy o oblaniu Wojewódzkiego poinformował bowiem Jarosław Kuźniar, prezenter prowadzący poranek w TVN24, który cytował kolegę z tej samej stacji: "Dziś rano pod radiem Eska Rock, elegancko zamaskowany i ewidentnie pozbawiony poczucia humoru mężczyzna, zaatakował mnie niezidentyfikowanym płynem żrącym o brunatnej barwie, co jest dosyć symptomatyczne".