Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zespół Macierewicza ujawnia nowe dowody - OGLĄDAJ NA ŻYWO!

W Sejmie trwa debata ekspertów współpracujących z zespołem parlamentarnym ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej, kierowanym przez posła Antoniego Macierewicza.

Autor:

W Sejmie trwa debata ekspertów współpracujących z zespołem parlamentarnym ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej, kierowanym przez posła Antoniego Macierewicza. W jej trakcie przedstawione zostaną najnowsze ustalenia, uzasadniające dotychczasowe tezy oraz przedstawiony będzie materiał dowodowy - zapowiedział poseł Macierewicz. Na posiedzeniu zespołu parlamentarnego jest obecny Jarosław Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości przede wszystkim podziękował naukowcom współpracujących z zespołem parlamentarnym w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej i poznawaniu jej prawdziwych okoliczności. - Mój brat bliźniak i moja bratowa zginęli w tej katastrofie i dlatego tutaj jestem. Sądzę, że spełnię zasadniczy obowiązek i podziękuję panom profesorom, którzy podjęli się tej niezwykle trudnej misji jaką jest współpraca z zespołem, jaką jest praca w znanych warunkach nad rozwiązaniem zagadnienia, które sprowadza się do pytania: "co stało się w Smoleńsku" - powiedział premier Jarosław Kaczyński.

Pierwszym ekspertem, który przedstawił wyniki swoich prac jest dr inż. Bogdan Gajewski, specjalista od badania wypadków lotniczych, inżynier pracujący w kanadyjskiej agencji rządowej National Aircraft Certification, który przedstawił oficjalny dokument międzynarodowej organizacji ICAO opisujący wytyczne wskazujące, iż samolot katastrofie w wyniku eksplozji. Drugim ekspertem prezentującym swoje wnioski był prof. Wiesław Binienda.

Gdy eksperci Zespołu prezentowali wyniki swoich prac, nagle dziesiątki osób zaczęły się z nimi łączyć przez skype. O tym, że była to zorganizowana akcja piszemy tutaj.
 
Podczas posiedzenia również mecenas Piotr Pszczółkowski przedstawił wyniki swojego działania. I zwrócił uwagę na rozmaite problemy.  - Najważniejsza informacja dotycząca sposobu prowadzenia śledztwa smoleńskiego padła chyba dzisiaj – powiedział prawnik odnosząc się do ujawnienia przez zespół Laska zdjęć z miejsca katastrofy smoleńskiej. Zwrócił uwagę, że prokuratura udostępnia jednej stronie materiały dowodowe, a drugiej – reprezentowanej przez rodziny ofiar – odmawia tego prawa. Wśród nich chodziło właśnie o niektóre zdjęcia.

Prof. Kazimierz Nowaczyk zwrócił uwagę na błędy w raporcie Millera. - W analizie przechylenia samolotu komisja Millera oparła się na analizie zdjęć rosyjskiego blogera. Nie skorzystała nawet z oryginalnego zdjęcia rosyjskiego blogera. Użyła natomiast powielane kopie tego zdjęcia. Komisja nie skorzystała nawet  z polskich danych z ATM QAR - powiedział Nowaczyk. - W raporcie Millera są zaznaczone złe kąty przechylenia samolotu. To jest działanie umożliwiające udowodnienie wykonanie beczki przez Tu-154M - ocenił Nowaczyk.

Podczas debaty referaty mają wygłosić eksperci zespołu, m.in.: dr Bogdan Gajewski, prof. Kazimierz Nowaczyk, prof. Wiesław Binienda oraz dr Grzegorz Szuladziński. W debacie mają uczestniczyć przedstawiciele rodzin ofiar katastrofy, w tym szef PiS Jarosław Kaczyński. Głos zabierze też biegły sądowy lekarz Grażyna Przybylska-Wendt.

- Eksperci przedstawią swoje hipotezy, dorobek, a także materiał dowodowy, którym się posługiwali - zapowiadał poseł Macierewicz. Prof. Binienda ma przedstawić najnowsze badania potwierdzające dotychczasowe tezy zespołu.

Zaprezentowana została wizualizacja rozpadu samolotu. Można dokładnie obejrzeć wszystkie fragmenty i części samolotu, a następnie porównać ten obraz z tym, co zostało z samolotu na miejscu zdarzenia. Na tle wizualizacji swoje refleksje przedstawi także prof. Rońda.

Omawiając prezentację Antoni Macierewicz zwraca uwagę, że z niewiadomego powodu silnik numer 3 samolotu został opisany jako silnik pierwszy.

- Najwidoczniej eksperci Millera nie wiedzieli jak się poprawnie numeruje silniki – sugeruje Antoni Macierewicz.

Antoni Macierewicz zaprezentował też skrzydło, które według zespołu parlamentarnego jest ważnym dowodem, że samolot rozpadł się w powietrzu. Skrzydło leży na prawo od szosy Kutuzowa . Prezentując rekonstrukcję fragmentu poszycia dolnego skrzydła, ze znakiem polskich sił zbrojnych, Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że leży on mniej więcej 250-300 metrów za skrzydłem niż pierwszy, odłamany fragment skrzydła. Jeśli natomiast chodzi o górne poszycie skrzydła, przewodniczący zespołu parlamentarnego zaznaczył, że trudno było odnaleźć je na miejscu zdarzenia. Okazuje się, że leżało ono 40 metrów dalej, za poszyciem dolnym. Odnosząc się do całego samolotu Antoni Macierewicz podkreślił, że przednia część TU-154M leży w pozycji normalnej, podczas gdy tylna część leży do góry nogami.

- Charakter zniszczenia samolotu wskazuje na wybuch wewnątrz. Górnej części samolotu, poszycia w ogóle nie odnaleziono, ponieważ jest ona w formie małych ścinków, zebranych później przez Rosjan - tłumaczył prof. Rońda.

Profesor Rońda zwrócił też uwagę na zniszczenia na skrzydłach i podkreślił, że wyglądają one, jakby były regularnie cięte w poprzek.

- Linia cięcia jest prostopadła do linii natarcia tego skrzydła. To jeden z dowodów na to, że te skrzydła pękały na skutek fali uderzeniowej. Najpierw jest fala uderzeniowa, która obciąża, a dopiero później jest fala, która odciąża – wyjaśnił prof. Rońda.

W podsumowaniu konferencji głos zabrał prof. Nowaczyk:

- Zespół postawił hipotezę, która mówi, że pierwsze zniszczenie lewego skrzydła miało miejsce ponad 50 metrów przed tym miejscem gdzie rośnie brzoza, natomiast dalsze zniszczenia i rozpad skrzydła miały miejsce przed TAWS 38. To jest dokładnie zlokalizowane na zdjęciu satelitarnym. Końcowy wybuch który niszczy kadłub ma miejsce mniej więcej w miejscu gdzie zamilkł FMS drugiego pilota – wyjaśnił prof. Nowaczyk.

OGLĄDAJ NA ŻYWO RELACJĘ Z DEBATY!

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska