Poseł Kaczmarek wnosi m.in. o przyjęcie skargi złożonej przez Sławomira Cenckiewicza i o kontrolę służbową prokuratura Krzysztofa Kucińskiego, który go przesłuchiwał.
Według Cenckiewicza - prok. Kuciński odmówił podania tytułu prowadzonego śledztwa, nie panował nad nerwami, był impertynencki i agresywny, a także groził historykowi.
To nie pierwsza taka skarga na prok. Kucińskiego.
Niedawno jeden z członków Komisji Weryfikacyjnej WSI, Tadeusz Witkowski, który także został wesłany na przesłuchanie (choć na stałe mieszka w USA), napisał w liście do Andrzeja Seremeta: "Pan Prokurator Kuciński powinien wiedzieć, że Komisja Weryfikacyjna nie miała nic wspólnego z przygotowaniem Raportu z Likwidacji WSI. Komisja Weryfikacyjna działająca od sierpnia 2006 r. do czerwca 2008 r. powołana została w zupełnie innym celu. Jej zadaniem było badanie materiałów dotyczących byłych żołnierzy i funkcjonariuszy WSI, którzy ubiegali się o przyjęcie do pracy w nowo powołanych służbach [...] Nie jestem jedyną osobą z kręgu dzisiejszych i byłych współpracowników Antoniego Macierewicza wzywaną ostatnio w sprawie fikcyjnych wykroczeń kolegów. Przypuszczam, iż w chwili, gdy piszę te słowa, wpływają do Pana Prokuratora skargi innych członków Komisji. Z relacji, które znam, wynika, iż niektórzy z Prokuratorów Apelacyjnych stosują metody przypominające praktyki z czasów stalinowskich. Wiem, że prokurator Kuciński obrażał moich kolegów i podczas przesłuchań zachowywał się wobec nich prowokacyjnie i arogancko”.
Prokurator Krzysztof Kuciński przyszedł do pracy w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie w 2009 r., gdy szefem Prokuratury Krajowej był Edward Zalewski, były PRL-owski prokurator. Dzięki Bronisławowi Komorowskiemu Zalewski został szefem Krajowej Rady Prokuratury i jest całkowicie oddany prezydentowi.