Białoruscy śledczy już w sierpniu oskarżyli Baumgertnera. Według nich nadużył pełnomocnictw i naraził skarb państwa na straty około 100 mln dolarów. Aresztowano po spotkaniu z białoruskim premierem w Mińsku. Rosjanie początkowo zareagowali bardzo ostro, zagrozili nawet sankcjami gospodarczymi skierowanymi w Białoruś. Domagano się wtedy natychmiastowego uwolnienia biznesmena. W tej sprawie interweniował wicepremier Igor Szuwałow, a prezydenci Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka rozmawiali o Baumgertnerze we wrześniu i październiku.
Wczoraj okazało się, że Rosja nie będzie już bronić miliardera. Moskwa zamierza postawić Baumgertnera przed sądem. Rzecznik prasowy Komitetu Śledczego Władimir Markin poinformował, że zostanie wszczęte postępowanie karne wobec przedsiębiorcy. Prokura zaraz potem przygotuje wniosek o ekstradycję.