- Dla Nowego Jorku szczególnie istotna jest zwłaszcza pierwsza niedziela października znana jako manifestacja polskości. Jeśli chcemy coś znaczyć, lokalne władze muszą nas widzieć. Ma to swoje przełożenia także na inne sprawy, jak na przykład zniesienie wiz dla Polaków – przekonywał Wielki Marszałek Parady Pułaskiego 2013 Michał Kulawik.
5 Aleją defilowały przez niemal pięć godzin młodzież, dorośli a nawet maleńkie dzieci. Jak tradycja każe, zgromadzeni wzdłuż trasy wiodącej od 36 do 56 Ulicy ludzie przyjmowali oklaskami polonijne szkoły, harcerzy, i weteranów, a pośród nich koło byłych żołnierzy AK, a także parafie, biznesmanów, orkiestry i zespoły artystyczne. Witali chorągiewkami i okrzykami studentów, grupy w strojach ludowych, sportowców, myśliwych i marszałków parady z różnych kontyngentów z biało-czerwonymi szarfami.
Paradę poprzedziła msza święta w katedrze św. Patryka. Celebrował ją w niedzielę rano arcybiskup polskiego pochodzenia z Miami Thomas Wenski. Przed świątynią wystawiono kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, która pielgrzymuje po świecie, a arcybiskup witał maszerujących wraz z nowojorskimi dostojnikami kościelnymi.
Październikowy przemarsz upamiętnia postać generała Kazimierza Pułaskiego, który zginął w roku 1779 w bitwie pod Savannah, w Georgii, w czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Jest on bohaterem narodu polskiego i amerykańskiego.