- Art. 250 Kodeksu Karnego jednoznacznie mówi, że wszelka presja, czy wywieranie wpływu w kwestiach głosowania dla osób, które są pracodawcami, czy też od nich zależy los tysięcy - jak w przypadku Polski, czy Warszawy – jest zabronione. Grozi za to kara od 3 miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Moim zdaniem premier już złamał prawo – powiedział kandydat z ramienia PiS na prezydenta Warszawy.
Profesor Gliński zapewnia, że gdyby został wybrany prezydentem Warszawy przeprowadził by szereg zmian, poczynając od Ratusza.
- Miasto jest bardzo źle prowadzone. Nie ma gospodarza, nie ma bieżącego zarządzania, nie ma nadzoru, są przyrosty administracyjne, praktycznie wszystko trzeba zmienić – powiedział bez ogródek profesor. - Aż o 2 tysiące wzrosła ilość zatrudnionych pracowników w Ratuszu za obecnej władzy, czyli przez 7 lat – dodał.
Administracja w Warszawie kosztuje warszawiaków prawie miliard złotych, z czego płace to sześćset milionów rocznie. Budżet miasta wynosi dwanaście miliardów. - Proszę spojrzeć, z dwunastomiliardowego budżetu jeden miliard idzie na administrację. Już nawet na oko widać, że to jest za dużo. W tej chwili w Ośrodkach Pomocy Społecznej brakuje pieniędzy na zasiłki celowe. Dramatyczna sytuacja jest na przykład na Pradze-Północ – tysiąc rodzin nie otrzymało zasiłków celowych. Są to często rodziny, które się po prostu z tego utrzymują. Decentralizacja pomocy społecznej spowodowała, że mamy w tym momencie dziewięciu naczelników, a wcześniej było trzech. Są to ewidentne sytuacje, które nie powinny mieć miejsca – powiedział Piotr Gliński.
Dziennikarka próbowała tłumaczyć nieudolność obecnej władzy warunkami atmosferycznymi, mówiąc o opóźnieniu w budowie drugiej linii, że „ zalało nas w międzyczasie”.
- Ale Pan wie, że inwestycje to mają do siebie, że często są opóźniane. Tak jest w każdej dużej stolicy, są różne okoliczności - powiedziała, gdy kandydat PiS wspomniał o zalanym tunelu i problemach z tym związanych.
Profesor wyliczył niedokończone, niezrealizowane, bądź opóźnione inwestycje, które już dawno powinny być zakończone. M.in. druga linia metra i poprowadzenie linii tramwajowej biegnącej przez most Północny do Tarchomina. - Dla tych linii zakupione zostały specjalne nowe składy, które miały tamtędy kursować - skomentował profesor Gliński.
Na koniec prowadząca zapytała, dlaczego kandydat z ramienia PiS będzie kandydował na prezydenta?
- Mam poczucie tego, że człowiek powinien być odpowiedzialny za sprawy publiczne. Akurat tak los pokierował, że mogę być w polityce, mam tożsamość programową do pewnego stopnia z partią, która mnie popiera. Umówiliśmy się na współpracę, bo uważam, że racjonalne jest podejmować pewne wyzwania - powiedział na koniec prof. Piotr Gliński.