Kapitanowi Schettino łącznie grozi 20 lat więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci i obrażeń wielu osób, a także za ucieczkę z pokładu w trakcie ewakuacji i próbę zatajenia katastrofy przed władzami morskimi.
Proces toczy się w gmachu teatru w toskańskim mieście, ponieważ tamtejsza sala w siedzibie sądu jest zbyt mała, by pomieścić wszystkich reprezentantów prawnych rodzin ofiar i niektórych z ponad 3 tys. pasażerów.
Oczekuje się, że podczas tego lub kolejnego najbliższego posiedzenia sąd odniesie się do wniosku obrony kapitana o przeprowadzenie ekspertyz aparatury na pokładzie Concordii, która od niespełna tygodnia stoi już w porcie przy wyspie Giglio po bezprecedensowej 19-godzinnej operacji podniesienia.
Obrona Schettino złożyła przed wakacyjną przerwą wniosek, w którym wyraził on gotowość dobrowolnego poddania się karze w wymiarze trzech lat i pięciu miesięcy więzienia. Prokuratura twierdzi, że jest to oferta nie do przyjęcia ze względu na łączną wysokość kary, jaka grozi kapitanowi, który według aktu oskarżenia nakazał wykonanie błędnego manewru zbliżenia się do wyspy Giglio, w wyniku czego gigantyczny wycieczkowiec rozbił się o skały morskie.