Kenijski minister spraw wewnętrznych poinformował, że z oblężonego centrum handlowego Westgate w stolicy kraju Nairobi ewakuowano prawie wszystkich zakładników.
Sprecyzował, że bilans zabitych w ataku islamistycznych terrorystów na placówkę handlową wyniósł 62 osoby.
- Potwierdzono śmierć dwóch terrorystów w dzisiejszej operacji kenijskich sił specjalnych - dodał szef MSW.
Na relacjach telewizyjnych widać kenijskich żołnierzy zajmujących nowe pozycje. Na miejscu jest transporter opancerzony.
Dziennikarzy i operatorów usunięto z miejsca szturmu i nie mają oni już widoku na centrum, a jedynie jego otoczenie - twierdzi agencja Reuters.
Szturm armii kenijskiej na centrum Westgate, oblężone przez terrorystów z somalijskiej radykalnej milicji islamskiej Al-Szabab, rozpoczął się w niedzielę o zmroku. Armia ogłosiła w nocy z niedzieli na poniedziałek, że większość zakładników jest już na wolności, ale potem przyznała, że ich los pozostaje niejasny. Najnowsze dane mówią o 62 ofiarach śmiertelnych ataku i 63 zaginionych.
Służbom z centrum handlowego Westgate udało się uratować ponad 1000 osób. 175 ludzi jest rannych.
Według krótkiej wiadomości Czerwonego Krzyża, opublikowanej na portalu Twitter, z budynku wyniesiono jeszcze dziewięć ciał zabitych zakładników. Nie wyklucza się, że ofiar może być więcej.
Korespondent agencji Reutera donosił, że wraz z zapadnięciem zmroku wśród policjantów zapanowało poruszenie, a nad centrum handlowym zawisły dwa śmigłowce. Policję wspiera wojsko.
- To skończy się dziś w nocy. Nasze siły zwyciężą. Kenijczycy są przeciwni agresji i wygrają - podało na Twitterze krajowe centrum kryzysowe. Szturm rozpoczął się około 30 godzin po ataku.
Wokół centrum handlowego zgromadziło się wielu Kenijczyków. Spodziewają się brutalnego finału. - Wkroczyli przez krew, tak też wyjdą - powiedział miejscowy ochroniarz, Jonathan Maungo.
Kilka godzin wcześniej dziennikarze, którzy przebywali w sąsiedztwie policyjnej strefy bezpieczeństwa donosili o strzałach i głośnej eksplozji.
Napastnicy z somalijskiego ugrupowania Al-Szebab domagają się wycofania kenijskich wojsk z Somalii. Nie stawiają żadnych innych żądań. Terroryści zabarykadowali się w jednym z pomieszczeń. Przypuszcza się, że jest ich kilkunastu, wśród nich są kobiety.
Prezydent Uhuru Kenyatta zapewnił, że są duże szanse "zneutralizowania" terrorystów. Jednak cytowany przez Reutersa rzecznik Al-Szebab szejk Abdiasis Abu Musab w to wątpił, a napastnicy nie wahali się zabijać cywilów.
Atak na centrum handlowe Westgate to największe wyzwanie dla kenijskich służb bezpieczeństwa od czasów zamachu dokonanego przez Al-Kaidę na ambasadę USA w Nairobi w 1998 roku. Zginęło wtedy 200 osób.