Przyjęta we Włoszech w końcu ub.r. ustawa przewiduje, że wystarczy wyrok dwóch lata więzienia, by pożegnać się z mandatem. Lecz były premier Włoch 1 sierpnia został prawomocnie skazany na 4 lata pozbawienia wolności za oszustwa podatkowe w swojej telewizji Mediaset.
Według dziennika „Il Messagero” Berlusconi bije się z myślami ucieczki za granicę. Jedną z opcji rozpatrywanych przez jego otoczenie ma być start w wyborach do Parlamentu Europejskiego z Estonii. Działa tam jego bliski partner biznesowy Ernesto Preatoni, który zajmuje się sprzedażą nieruchomości we Włoszech i w Egipcie. Według gazety „załatwienie” swojemu koledze wyboru z listy jednej z estońskich partii „nie jest dla Preatoniego żadnym problemem”. Drogą tą już wcześniej podążył rodak Berlusconiego, dziennikarz Giulietto Chiesa, były korespondent „La Stampy” w Moskwie, który w 2009 r. znalazł się na liście kandydatów mniejszości rosyjskiej. Nie został jednak wybrany. Nie pierwszy raz do Brukseli trafiłby też polityk, który chce uniknąć odpowiedzialności za oszustwa podatkowe. Cztery lata temu kierunek ten obrał milioner i były minister finansów Litwy Victor Uspaskich.
Więcej w „Gazecie Polskiej Codziennie”